Tomasz Kammel cudem uniknął śmierci. „To był anioł stróż”

Tomasz Kammel to jeden z największych gwiazdorów TVP. W publicznej telewizji możemy go oglądać od wielu lat. W tym czasie był prowadzącym wielu hitowych programów emitowanych przez TVP.

Polecamy także: Patryk Jaki mocno nt. powrotu Tuska. Bezlitosne słowa europosła

Tomasz Kammel jest bardzo popularny. Jego profil na samym Instagramie jest śledzony przez przez ponad 250 tysięcy osób. To między innymi za jego pośrednictwem znany prezenter postanowił podzielić się dość przerażającą historią, która miała miejsce w jego życiu. Można powiedzieć, że za sprawą prawdziwego cudu przeżył.

Tomasz Kammel z TVP i jego „Anioł Stróż

Tomasz Kammel za pośrednictwem mediów społecznościowych postanowił podzielić się pewną historią z jego życia, która miała miejsce dekadę temu. Wszystko zaczyna się z pozoru bardzo niewinnie. Prezenter odjeżdżał swoim skuterem z parkingu jednej z galerii handlowych. Jednak zanim to nastąpiło podszedł do niego nieznajomy mężczyzna, który dał mu radę, która być może uratowała mu jego życie.

Polecamy także: Tusk wraca do krajowej polityki. Bezlitosny komentarz Kaczyńskiego

Widzicie pęknięcia na jezdni? Posłuchajcie historii. Dekadę wstecz jestem na parkingu galerii handlowej. Już mam odjeżdżać skuterem (tym tu), gdy nagle podchodzi do mnie człowiek i mówi „mam do pana tylko jedną prośbę, niech Pan proszę zapina kask”. Nie miałem szansy zareagować, ponieważ od razu odszedł. W tamtym czasie miałem zwyczaj nie zapinania kasku, co było po prostu skrajnie niemądre. W pierwszej chwili się obruszyłem, że obcy człowiek mówi mi co mam robić, ale koniec końców zapiąłem i ruszyłem do domu.napisał gwiazdor TVP.

Po tej sytuacji prezenter ruszył do domu. Nie spodziewał się wówczas, że czeka go wypadek.

Zrobiło się ciemno, ale wracałem dokładnie tą samą drogą, którą 2 godz wcześniej pojechałem do galerii. Rzecz w tym, że w miejscu gdzie jest pęknięcie ze zdjęcia ktoś wykopał głęboki rów o wymiarach 2 na 2 m. Wykopał i nie oznaczył. Zobaczyłam go w ostatniej chwili. Nacisnąłem hamulce, skuter podcięło, a ja runąłem na ziemię, z impetem waląc głową o asfalt. Gdyby kask nie był zapięty najpewniej spadłaby mi z głowy podczas upadku, a ja roztrzaskałbym czaszkę i... – podkreślił Kammel.

Polecamy również: Kolejny znany poseł odchodzi z PO. To cios dla Borysa Budki

Ale wracajmy do miejsca akcji. Leże na asfalcie jak ukrzyżowany. Po chwili otwieram oczy i znowu zaczynają do mnie docierać sygnały z zewnątrz. Najpierw pulsujący ból głowy, potem odgłos tyrkającego motoru. Następny krok – sprawdzam czy mogę ruszać rękami i nogami. Stwierdzam, że tak i zaczynam się śmiać na całe gardło zadając sobie tylko jedno pytanie: skąd wiedziałeś, że trzeba do mnie podejść i powiedzieć żebym zapiął kask? – napisał Tomasz Kamel pytając na końcuCzy kiedykolwiek w życiu zdarzyły się Wam takie przypadki i takie spotkania?

Pod postem prezentera pojawiły się komentarze sugerujące, iż mógł to być „Anioł Stróż”.

Źródło: Instagram

Polecamy także:

Tusk będzie mieć kłopoty? Ziobro zapowiada mu pozew

Mocna wymiana zdań także między Tuskiem a reporterem TVP. Poszło o syna szefa PO (wideo)

Tarczyński także mocno o Tusku do Kropiwnickiego. Cięte słowa europosła PiS (wideo)

Dziennikarka zapytała również Terleckiego o Tuska. Bezlitosna odpowiedź marszałka (wideo)

Andruszkiewicz bezlitosny także dla Tuska. Napisał to wprost o jego powrocie