Syn Zenka Martyniuka usłyszał wyrok. Ma teraz poważne problemy

Zenek Martyniuk i jego syn Daniel mają od pewnego czasu niemałe kłopoty. O problemach, które sprawia młody Martyniuk wiadomo nie od dziś. W kontekście Daniela pojawiło się już wiele afer oraz skandali, które również odbiły się częściowo na wizerunku jego ojca, który starał się mu za każdym razem udzielić pomocy.

Daniel Martyniuk w 2018 roku został zatrzymany przez policję. Jak się potem okazało prowadził on swój samochód pod wpływem alkoholu. W tej sytuacji syn lidera zespołu Akcent w 2019 roku stracił uprawnienia do kierowania pojazdów. Niestety do zakazu stosować się nie zamierzał.

Polecamy także: Posłowie Porozumienia grożą odejściem. Stawiają twarde warunki

Zenek Martyniuk i jego syn Daniel mają problem

Daniel Martyniuk od pewnego czasu ma zakaz prowadzenia aut. Jest to spowodowane jego jazdą pod wpływem alkoholu w 2018 roku. 7 marca 2019 roku Sąd Okręgowy w Suwałkach wydał wyrok, na podstawie którego Martyniuk stracił uprawnienia na trzy lata i musiał zapłacić grzywnę. Wówczas syn króla Disco Polo nie zjawił się na sali rozpraw. Do ówczesnego werdyktu sądu postanowił się odnieść pośrednio w mediach społecznościowych.

Cześć, siemanko, dzisiaj jestem w roli pasażera i tak już pozostanie przez jakiś czas, przez jakieś pół roku. Jedziemy do Białegostoku, a że nie mogę już prowadzić samochodu, pojazdów… Ale powiem wam, że to była głupota dawno temu zrobiona. Byłem na drugi dzień po spożyciu alkoholu i nie zjadłem śniadania.

Polecamy także: Dziennikarka TVP nie żyje. „Kochała Boga, Polskę i ludzi”

Po pewnym czasie okazało się jednak, że Daniel wciąż porusza się samodzielnie samochodami. Policja nabrała także podejrzeń w trakcie kontroli policjantów, którzy sprawdzali w zeszłym roku, czy mężczyzna wypełnia zasady kwarantanny. Wówczas 32-latka w domu nie było. Następnie został już zatrzymany po tym, jak policja otrzymała wiadomość, że mimo zakazu pojawił się w nocy na jednej ze stacji paliw. Prokuratura wydała wtedy nakaz zatrzymania, a zebrane przez policję dowody pozwoliły postawić mu zarzuty. Mimo wszystko Martyniuk dalej miał niestosować się do zakazu.

Teraz Sąd Rejonowy w Białymstoku skazał 32-latka na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu, 10 tys. zł grzywny oraz 6-letni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Wyrok nie jest prawomocny.

Źródło: Onet

Polecamy także: 

Lempart domaga się także od UE działań ws. Polski. Mocne stanowisko działaczki

Mocne przemówienie Patryka Jakiego w PE. “Nie macie także prawa zajmować się kwestią aborcji”

Korwin-Mikke znowu szokuje. Jego wpis ponownie przekroczył granicę