Nie żyje „porucznik Borewicz” – Bronisław Cieślak. Od lat walczył z chorobą

2 maja zmarł Bronisław Cieślak. Znany przede wszystkim jako porucznik Borewicz z popularnego serialu „07 zgłoś się” oraz „Malanowski i partnerzy. Śmierć aktora potwierdziła Polskiej Agencji Prasowej jego żona. Aktor zmarł po długiej chorobie. Miał 77 lat.

Bronisław Cieślak to aktor, który zasłynął przede wszystkim z jednej telewizyjnej roli. Znała go w PRL-u cała Polska. Mimo wszystko życie nie zawsze było dla niego łaskawe. Cieślak po sukcesie jaki odniósł wcielając się w postać porucznika niespodziewanie został zwolniony z TVP.

Polecamy także: Radna KO została zapytana o sukcesy Borysa Budki. Tarczyński wybuchł śmiechem (wideo)

Zmarł Bronisław Cieślak

Bronisław Cieślak nie żyje. Aktor znany przede wszystkim z roli porucznika Borewicza zmarł 2 maja. Wiadomość o odejściu aktora potwierdziła Polskiej Agencji Prasowej jego żona. Bronisław Cieślak zasłynął z gry w serialu „07 zgłoś się”. W swoim życiu przeżywał wzloty oraz również upadki. Po wielkiej sławie musiał pracować przez pewien czas w kiosku. Następnie był również posłem. Natomiast w latach 2009-2016 wcielił się w postać Bronisława Malanowskiego. W 2017 roku zdiagnozowano u niego nowotwór prostaty. W lutym 2018 r. przeszedł operację, potem chemio- i radioterapię.

Z kolei w wywiadzie dla miesięcznika „Retro” Bogusław Cieślak mówił: „Zanim zostałem człowiekiem znanym, byłem ratownikiem wodnym. Wypożyczałem też kajaki i egzaminowałem na kartę pływacką. Tak dorabiałem sobie na studiach”.

W drugiej połowie lat 70. Bogusław Cieślak wcielił się w postać Sławomira Borewicza w serialu „07 zgłoś się”. To właśnie ta produkcja przyniosła mu największy rozgłos.

To były najbarwniejsze lata mojego życia. Serial kręciliśmy 13 lat, od 1976 do 1989 r., 21 odcinków. To była dla mnie duża odmiana i oddech od codzienności, bo wtedy pracowałem jako dziennikarz, a potem byłem zastępcą dyrektora krakowskiego ośrodka TVP. Zawsze jednak czułem się dziennikarzem, a nie aktorem”.

Przewrót w życiu

W 1991 r. doszło do znian w jego życiu. „Wyrzucono mnie z telewizji. Przez dwa lata nie robiłem nic. Przez siedem miesięcy byłem zarejestrowanym bezrobotnym i stałem w kolejce po zasiłek” – mówił w wywiadzie.

Następnie wraz z żoną i znajomymi założył kiosk w Domu Turysty w Krakowie.

Najpierw byłem zaopatrzeniowcem, a potem stanąłem za ladą. Sprzedawałem coca-colę, gumę do żucia i tanie zegarki. Przychodziły szkolne wycieczki i wszyscy pytali, co ja tu robię. Odpowiadałem zgodnie z prawdą, że sprzedaję gumę do żucia. Najpierw kupowali, a potem robili sobie ze mną zdjęcia. Śmiałem się, że oprócz Wawelu jestem dla nich największą atrakcją turystyczną Krakowa” – wspominał aktor.

Źródło: Plejada

Polecamy także: 

Sytuacja syna Krzysztofa Krawczyka jest fatalna. Czy otrzyma pomoc?

Magdalena Środa również zaatakowała Lewandowskiego. Internauci odpowiedzieli

Kolejni działacze także odchodzą z KO. Poważne problemy Borysa Budki

Gretkowska także atakuje Roberta Lewandowskiego i jego żonę. Kontrowersyjne słowa pisarki