Nerwowe zachowanie Sikorskiego. Dziennikarka: „Pan mnie straszy?” [WIDEO]
Radosław Sikorski na antenie Radia Zet rozmawiał z Beatą Lubecką. Do rozmowy doszło w 2021 r., lecz w ostatnich dniach nagranie ponownie nabrało rozgłosu – a w zasadzie jego fragment. Głównym tematem dyskusji między dziennikarką a politykiem był jego wpis będący odpowiedzią na słowa europoseł Beaty Kempy na Twitterze.
Radosław Sikorski nie krył, że był zburzony wpisem europoseł Solidarnej Polski. Należy przypomnieć, że Beata Kempa zwróciła się wówczas do Sikorskiego „Herr Lord”.
Polityk w trakcie rozmowy zwrócił także uwagę na inne określenia, które do tamtego momentu padały ze strony polityków PiS pod adresem politycznych przeciwników.
W pewnym momencie prowadząca program Beata Lubecka przywołała rozmowę Sikorskiego z Janem Kulczykiem. Spotkało się to z dość nerwową reakcją ze strony znanego polityka.
Radosław Sikorski w Radiu Zet
– Wie Pani, to nie może być tak, że w Parlamencie w studiu, jesteśmy politykami i przygadujemy sobie jak polityk politykowi, a potem nagle nie wolno, bo się różnimy płciami. No wie Pani równość jest. Beata Kempa w ilości generowanych słów żadnemu mężczyźnie nie ustępuje – mówił Sikorski.
– No ale wcześniej Pan był też znany z wulgarnych określeń kobiet – powiedziała Lubecka.
– Co Pani ma na myśli – pytał europoseł.
– No mam na myśli rozmowę z 2013 roku z Janem Kulczykiem – odparła.
– No tak, Pani wie oczywiście, że cytowanie nielegalnie pozyskanych treści jest przestępstwem – powiedział Sikorski.
– Narazie jeszcze niczego nie zacytowałam – mówiła Lubecka.
– No właśnie dlatego przestrzegam panią – powiedział stanowczo Sikorski.
– Ale pan mnie straszy rozumiem, tak? No to poda mnie Pan do prokuratury? – pytała dziennikarka.
– Nie, że Pani nie ma żadnej żenady w tym, żeby przestępczo użyte cytaty używać. To co mówiłem, mówiłem do swojego rozmówcy, a nie do Pani – odparł polityk.
– Ale ja tego nie cytuje, nie wiem czy Pan to zauważył generalnie – mówiła Lubecka.
– Przestępca, który nagrał te rozmowy spędził dwa lata w więzieniu – podkreślił polityk.
– No to może Pan mnie podać do prokuratury, jeśli uważa to Pan za stosowane – powiedziała Beata Lubecka.
‼️Sikorski coś nerwowy ?♀️?♀️?♀️
Lubecka: Pan mnie straszy, rozumiem. No to poda mnie pan do Prokuratury. pic.twitter.com/IBcXZIskAj— AnkaPolska ?? #BabiesLivesMatter (@AnkaPolska) October 22, 2021
Źródło: Twitter, YouTube