Mazurek nie wytrzymał. Zwrócił się do Ochojskiej

Znany polski dziennikarz – Robert Mazurek na Kanale Sportowym w programie prowadzonym razem z Krzysztofem Stanowskim odniósł się między innymi do słów europosłanki Janiny Ochojskiej na temat użycia armatek wodnych na granicy polsko-białoruskiej. Co dokładnie powiedział dziennikarz? Nagranie i wypowiedź w dalszej części. 

Sytuacja na granicy Polski z Białorusią jest od dłuższego czasu jednym z głównych tematów poruszanych w mediach oraz także w opinii publicznej.

W związku z kryzysowym charakterem sytuacji podjęto decyzję o wprowadzeniu stanu wyjątkowego częściowo na terenie województw podlaskiego i lubelskiego w pasie przy granicy z Białorusią.

Na temat wydarzeń na granicy polsko-białoruskiej wiadomości są przekazywane przez polską Straż Graniczną, która robi to między innymi za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Sytuacja na wschodniej granicy kraju jest również komentowana przez polityków. Do jednego z komentarzy w tej sprawie wyrażonego przez europoseł Ochojską skomentował dziennikarz Robert Mazurek na Kanale Sportowym.

Robert Mazurek na Kanale Sportowym o o europoseł Ochojskiej

Robert Mazurek na Kanale Sportowym w programie prowadzonym razem z Krzysztofem Stanowskim odniósł się między innymi do słów europosłanki Janiny Ochojskiej na temat użycia armatek wodnych na granicy polsko-białoruskiej.

Ja bym chciał powiedzieć o Janinie Ochojskiej. Ktoś napisał, ja nie pamiętam kto, nie jestem w stanie autorowi oddać sprawiedliwość, że gdyby Janina Ochojska nie została europosłanką, to myślę, że to miła, mądra Pani, która zajmuje się pomocą humanitarnąmówił Mazurek.

Janina Ochojska, którą znałem, byliśmy po imieniu. Droga Janko, ja Cię dalej bardzo lubię, ale muszę powiedzieć, że jak czytam teraz, może zacytuję, iż –  użycie armatek wodnych na migrantów, którzy nie mają się gdzie osuszyć grozi śmiercią z powodu zamarznięcia – to nie wiem, gdzie droga Janko oczy ze wstydu podziaćpowiedział dziennikarz.

Jest takie stare przysłowie, które mówi, że nie czas żałować róż, kiedy płoną lasy. Jak się widzi, co się widzi, a tego się nie dało przekłamać, że uzbrojeni w jakieś kije, drongi i kamienie podpuszczani oczywiście przez Białorusinów, często razem z nimi ludzie napadają na polskich pograniczników i dostają w zamian coś tak strasznego i brutalnego jak armatkę wodną i polska eurodeputowana mówi, że to skandal bo oni mogą teraz umrzeć, to ja myślę sobie, że co to mieli otworzyć te granicę?.. – mówił Robert Mazurek w Kanale Sportowym.

Wypowiedź dziennikarza pada około 15 minuty. Nagranie umieszczamy na dole.

Źródło: Kanał Sportowy, Polsat News