Stanowski wygarnął Kierwińskiemu. Zrobił to bezbłędnie
Krzysztof Stanowski za pośrednictwem swojego profilu na portalu społecznościowym X postanowił odpowiedzieć na wpis Marcina Kierwińskiego, w którym to szef MSWiA zarzucił mu opublikowanie podobnego wpisu do publikacji Mateusza Morawieckiego.
– Morawiecki i Stanowski wrzucają na X niemal jednobrzmiące teksty. Wzorowa współpraca w PiS. Zuchy! – napisał na X minister spraw wewnętrznych i administracji.
W tej sytuacji na post ministra odpowiedział założyciel Kanału Zero.
— Panie Ministrze, w tych wpisach wspólne było wyłącznie to, że się błaźnicie. Nie trzeba do tego wspólnej grupy, wystarczą dwie szare komórki. Ale luz, rozumiem, że to przekaz dla Pańskich Kacprzyków – ripostował Krzysztof Stanowski.
O co dokładnie chodzi? Minister spraw wewnętrznych i administracji miał na myśli dwa poniższe wpisy:
— Dzień dobry @donaldtusk. Czy jeśli w piątek doktor Jędrzejewski był niewiarygodny, ponieważ nie odpowiedział na pytania, to czy dzisiaj jest już wiarygodny, skoro odpowiada od ośmiu godzin? Bardzo dziękuję za odpowiedź – pisał Krzysztof Stanowski.
Z kolei wpis byłego premiera Mateusza Morawieckiego wyglądał następująco:
— Mam nadzieję, że skoro jeszcze w w piątek dr Jędrzejewski był dla Donalda Tuska „niewiarygodny”, bo nie odpowiedział na pytania, to dziś – gdy odpowiada na nie od ośmiu godzin – jest już dla niego jak najbardziej wiarygodny. Choć mam takie przeczucie, że problemem nigdy nie było milczenie doktora, tylko to, co ma do ujawnienia o aferze w Szpitalu Południowym… – pisał były szef rządu Zjednoczonej Prawicy.
Stanowski do Kierwińskiego
Warto przypomnieć, że w tym miesiącu Kanał Zero opublikował informacje wskazujące, że w Szpitalu Południowym w Warszawie miała funkcjonować procedura umożliwiająca politykom Koalicji Obywatelskiej szybszy dostęp do świadczeń na oddziale ratunkowym.
Z relacji przedstawionych przez serwis wynika, że osoby związane z partią miały być obsługiwane poza standardową kolejnością, a niezbędne badania przeprowadzano bezpośrednio po ich rejestracji.
Sprawa tzw. „saloniku” pojawiła się w kontekście kontrowersji związanych z Dawidem Kacprzykiem. Radny, który przez wiele lat był związany z Koalicją Obywatelską, został zwolniony ze szpitala po ujawnieniu wysokości jego wynagrodzenia, mimo że nie posiadał specjalizacji lekarskiej.
W reakcji na medialne doniesienia placówka opublikowała własne stanowisko. Równocześnie Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała o rozpoczęciu czynności sprawdzających dotyczących działalności medyka.
Z kolei w tym tygodniu także Kanał Zero poinformował o sytuacji w szpitalu w Żywcu z udziałem poseł KO Małgorzaty Pępek, która została przyjęta poza kolejką na badania. Według ustaleń czas oczekiwania na tę usługę wnosił w Polsce średnio 23 miesiące. Z kolei posłanka Koalicji Obywatelskiej miała oczekiwać tylko trzy tygodnie.
— Czekałam, nie pamiętam dokładnie ile, może więcej niż trzy tygodnie. Ale umówiłam się na badanie normalnie, dostałam skierowanie od lekarza rodzinnego – tłumaczyła.
Z kolei tydzień temu Krzysztof Stanowski przeprowadził rozmowę z doktorem Emilem Jędrzejewskim, który w tej sprawie przekazał nowe i jednocześnie szokujące informacje.
Panie Ministrze, w tych wpisach wspólne było wyłącznie to, że się błaźnicie. Nie trzeba do tego wspólnej grupy, wystarczą dwie szare komórki. Ale luz, rozumiem, że to przekaz dla Pańskich Kacprzyków.
— Krzysztof Stanowski (@K_Stanowski) June 29, 2026
Źródło: media społecznościowe