Szokujące zachowanie byłej radnej KO ws. spalonego krzyża w Warszawie. To niewyobrażalne

Była radna KO – Monika Kirschenstein za pośrednictwem swojego profilu na portalu społecznościowym Facebooku wyraziła satysfakcję z powodu pożaru krzyża przy parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego na Mokotowie w Warszawie. Do zdarzenia doszło w Wielki Piątek. Wpis kobiety wywołał sporą falę oburzenia i krytycznych komentarzy w związku z jej zachowaniem.

Wpis Moniki Kirschenstein wywołał wiele emocji w mediach społecznościowych. Radna Koalicji Obywatelskiej ze Stargardu wyraziła satysfakcję z powodu pożaru krzyża przy parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego na Mokotowie w Warszawie.

– Piękny widok – napisała Kirschenstein na swoim koncie na portalu Facebook dołączając do wpisu zdjęcie z płonącym krzyżem z Warszawy. W sieci prędko pojawiły się liczne komentarze krytyczne na temat zachowania kobiety.

Wpis w tej sprawie opublikowała lokalna Koalicja Obywatelska.

– Koalicja Obywatelska Stargard stanowczo odcina się od skandalicznego wpisu radnej Moniki Kirschenstein, która publikuje zdjęcie płonącego krzyża. Ten post to niedopuszczalna prowokacja i brak szacunku dla uczuć religijnych mieszkańców – czytamy.

Okazuje się, że radna nie należy już do KO.

— Monika Kirschenstein NIE jest członkinią Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej od 19 sierpnia 2025 roku, kiedy została zawieszona, a następnie zrezygnowała z członkostwa w Klubie i została pozbawiona członkostwa w Platformie Obywatelskiej. Jej działania nie odzwierciedlają wartości KO – poinformowano.

— Wzywamy do usunięcia wpisu i przeprosin. Mieszkańcy Stargardu zasługują na szacunek, nie podziały.
Koalicja Obywatelska w Stargardzie
4 kwietnia 2026 r. – czytamy.

Radna Koalicji Obywatelskiej o pożarze krzyża

W piątek przed kościołem pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego na Mokotowie doszło do pożaru krzyża, który prócz swojej wyjątkowej symboliki dla Chrześcijan jest wyjątkowy z jeszcze jednego ważnego powodu.

Mianowicie to ten sam krzyż, który towarzyszył Janowi Pawłowi II w Polsce, w trakcie mszy świętej odprawionej 2 czerwca 1979 roku na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie.

Według ustaleń dziennikarzy Polsat News – pożar być może wywołały zapalone wokół krzyża znicze. Proboszcz parafii zapowiedział rekonstrukcję tego historycznego symbolu.

— Na miejscu działało pięć zastępów straży pożarnej. Na szczęście nie było osób poszkodowanych – poinformował Łukasz Zagdański z KM PSP w Warszawie.

Podczas konferencji strażaków, która odbyła się po godzinie 17, wskazano, że wnętrze krzyża utraciło swoją wytrzymałość.

Z kolei jak poinformował reporter Polsat News – służby nie wykluczają podpalenia. Dziennikarz dodał jednak, że wokół krzyża ustawionych było wiele zapalonych zniczy, co mogło powodem pożaru.

Komunikat w tej sprawie opublikowała Archidiecezja Warszawska

— W dniu 3.04.2026 r. około godziny 15.00 spłonął drewniany krzyż stojący na terenie parafii Św. Maksymiliana Kolbego w Warszawie, przy ul. Rzymowskiego 35 – czytamy.

– Pożar został zauważony o godz. 15.25 przez jednego z wiernych. Straż pożarna przyjechała w ciągu około 8 minut. Akcja gaśnicza przebiegła szybko i profesjonalnie. Metalowa konstrukcja krzyża nie uległa zniszczeniu. Krzyż zostanie odbudowany – zapewnił proboszcz parafii – ks. kan. Andrzej Krzesiński – poinformowano.

— Teren jest zabezpieczony, a krzyż zostanie niebawem położony. Pożar nie stanowił zagrożenia dla osób postronnych, nikt nie odniósł obrażeń. Na razie nie są znane przyczyny pożaru. Sprawę badają odpowiednie służby. Pożar nie wpłynie na porządek nabożeństw Triduum Paschalnego w parafii Św. Maksymiliana Kolbego – czytamy.

Asp. Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji przekazał w sobotę, że prawdopodobną przyczyną pożaru krzyża było zaprószenie ognia od zniczy.

— Będziemy oczywiście ustalać, czy nie brały w tym udziału osoby trzecie. natomiast w tym momencie to wykluczamy – poinformował.

Źródło: media społecznościowe, Gazeta Wyborcza, O2