Zdecydowana reakcja Romanowskiego. Chodzi o Tuska

Marcin Romanowski podjął decyzję. Poinformował o niej jego pełnomocnik za pośrednictwem mediów społecznościowych. Chodzi o jeden z wpisów w mediach społecznościowych premiera Donalda Tuska.

Były minister sprawiedliwości Marcin Romanowski został zatrzymany w związku z śledztwem prowadzonym w sprawid Funduszu Sprawiedliwości. Z informacji przekazanych przez media wynika, że polityk Suwerennej Polski wyszedł na wolność tuż przed północą we wtorek.

Wiadomość w tej sprawie przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych pełnomocnik Marcina Romanowskiego – Bartosz Lewandowski.  — Poseł @MarRomanowski jest człowiekiem wolnym na mocy decyzji Sądu – poinformował prawnik za pośrednictwem swojego konta na portalu społecznościowym „X”.

Marcin Romanowski wyszedł na wolność tuż przed północą we wtorek na mocy decyzji, którą w jego sprawie podjął Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa. Powodem miał być chroniący go immunitet członka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

Marcin Romanowski pozywa Donalda Tuska

— Panie Premierze @donaldtusk, bardzo mi przykro, ale za ten wpis pan poseł @MarRomanowski podjął decyzję o pozwaniu Pana na naruszenie jego dóbr osobistych – poinformował Bartosz Lewandowski na portalu „X”.

– Nie jest on bowiem „podejrzanym” o żadne przestępstwa i – tym bardziej – nie jest podejrzanym o udział w „zorganizowanej grupie przestępczej”, która stanowi wyłącznie wyraz pewnych życzeń strony rządowej – czytamy.

Do skutecznego przedstawienia zarzutów nie doszło z uwagi na zlekceważenie przez Prokuraturę podległą Prokuratorowi Generalnemu @Adbodnar immunitetu członka Zgromadzenia Parlamentarnego  najbardziej znanej organizacji zajmującej się prawami człowieka w Europie. Udanego wypoczynku! – poinformował pełnomocnik byłego wiceministra sprawiedliwości.

Chodzi dokładnie o ten wpis premiera Donalda Tuska, który został zamieszczony w mediach społecznościowych.

— Sceny jak z gangsterskiego filmu. Podejrzany wychodzi z  aresztu dzięki prawnym kruczkom, zasłaniając się wątpliwym immunitetem. Na stróży prawa spada lawina krytyki, publiczność jest rozczarowana. W walce z przestępczością zdarzają się i takie momenty. Ale jedenaście zarzutów, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej, nie znika. To nie jest koniec filmu – napisał Tusk.

— Państwo prawa ma same zalety, oprócz jednej: nie jest proste i tak jak w gangsterskich filmach, źli też potrafią to wykorzystać. Ale tylko na krótki czas. Prokuratura dobrze wykonała swoją robotę, gromadząc rzetelne dowody. A więc: co się odwlecze, to nie uciecze – czytamy.

Źródło: Media Społecznościowe, Onet