Zatrzymana urzędniczka zaskoczyła ws. Bodnara
Urszula Dubejko udzieliła wywiadu dla telewizji „wPolsce24”. W pewnym momencie rozmowy padło pytanie dotyczące aktualnego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara.
Sprawa księdza Michała Olszewskiego i dwóch byłych urzędniczek ministerstwa sprawiedliwości w ostatnich dniach ponownie nabrała rozgłosu. Wszystko to za sprawą informacji o możliwości ich wyjścia na wolność, do której ostatecznie doszło w piątek w związku z udzielonym poręczeniem.
Przełom w kwestii opuszczenia aresztu przez duchownego i dwie byłe urzędniczki MS nastąpił w tym tygodniu w czwartek. Wówczas to Sąd Apelacyjny w Warszawie postanowił warunkowo uchylić areszt podejrzanym pod warunkiem wpłacenia do 15 listopada po 350 tys. zł poręczenia.
Również w czwartek podana została w mediach informacja, że poręczenie za obie urzędniczki zostanie wpłacone przez dziennikarza i dyrektora programowego Telewizji Republika — Michała Rachonia. Taką informację przekazał redaktor naczelny TV Republika – Tomasz Sakiewicz za pośrednictwem mediów społecznościowych.
— Szanowni Państwo, kaucję za obydwie Panie urzędniczki wpłaci Michał Rachoń dyrektor programowy stacji Republika – poinformował Tomasz Sakiewicz za pośrednictwem swojego konta na portalu społecznościowym „X”.
Z informacji przekazanych przez obrońcę księdza Michała Olszewskiego – Krzysztofa Wąsowskiego – wynika, że kaucję za kapłana wpłacili jego współbracia zakonni.
Urszula Dubejko o wybaczeniu
Była urzędniczka Ministerstwa Sprawiedliwości w rozmowie z telewizją wPolsce24 została zapytana o to, co powiedziałaby ministrowi Adamowi Bodnarowi, gdyby mogła z nim porozmawiać.
– To jest już po stronie pana ministra, ja nie chcę mu nic mówić. Ja mogę powiedzieć tyle, że modlę się też za moich prześladowców i wybaczyłam mu to. Jeśli jego sumienie mu na to pozwala, żeby mówił, że to jest wszystko okej, to myślę, że ja nie chciałabym się z nim zadawać
— powiedziała kobieta cytowana przez portal wPolityce.
Ksiądz Michał Olszewski i dwie byłe urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości zostały zatrzymane w marcu bieżącego roku w związku z prowadzonym śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.
Źródło: wpolityce.pl