Zaskakująca scena w Sejmie przy ślubowaniu sędziów TK. Nagle padły takie słowa

Spór wokół sędziów Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w kulminacyjne stadium. W czwartek Kancelaria Sejmu poinformowała o wręczenia sędziom wybranym przez Sejm uchwał o ich wyborze na sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz przeprowadzeniu ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. W trakcie ślubowania słychać było słowa jednego z polityków opozycji, które wskazywały, że w sali nie jest obecny prezydent Karol Nawrocki.

Dziś o godzinie 12:30 w Sali Kolumnowej Sejmu odbyło się wręczenie uchwał o wyborze na sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Dodatkowo doszło także do złożenia ślubowań przez szóstkę sędziów.

​Zgodnie z zapowiedziami, ślubowanie złożyli: Marcin Dziurda, Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz i Maciej Taborowski, czyli sędziowie wybrani przez Sejm 13 marca br. W wcześniejszym komunikacie Kancelarii Sejmu poinformowano, że uchwały o wyborze mają trafić do wszystkich sześciu osób wybranych na te stanowiska.

​W trakcie wydarzenia obecnie na sali byli między innymi byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego: Marek Safjan, Jerzy Stępień, Bohdan Zdziennicki oraz Andrzej Zoll.

Spór wokół sędziów Trybunału Konstytucyjnego

W trakcie ślubowania słychać było słowa jednego z polityków opozycji, które wskazywały, że w sali nie jest obecny prezydent Karol Nawrocki. Był nim poseł PiS Łukasz Kmita, który zareagował przed złożeniem ślubowania przez Magdalenę Bentkowską.

Nagranie z tego momentu na dole artykułu.

Bosak o sytuacji ws. sędziów Trybunału Konstytucyjnego

W ocenie wicemarszałka Sejmu — nie było to ślubowanie sędziów do Trybunału Konstytucyjnego.

— To co dziś wydarzyło się w Sejmie na pewno nie było ślubowaniem sędziów do Trybunału Konstytucyjnego. Zgodnie z obowiązującym prawem ślubowanie jest składane wobec Prezydenta RP. A zatem złożenie ślubowania wobec kogokolwiek innego nie ma skutków prawnych.

Bosak ocenił także postawę prezydenta w tej sytuacji.

— Decyzję Prezydenta o braku zaproszenia czworga kandydatów do TK wybranych przez Sejm do złożenia ślubowania można oceniać krytycznie lub nawet dopatrywać się nadużycia uprawnień, ale nie zmienia to oczywistych faktów, a więc że:
1) tylko Prezydent może odebrać ślubowanie,
2) ustawa nie wyznacza Prezydentowi terminu na odebranie ślubowania – czytamy.

– Czwórka kandydatów nadal pozostaje więc tym, kim byli wcześniej — jedynie wskazanymi przez Sejm kandydatami na sędziów TK, oczekującymi na złożenie ślubowania. Zaś fakt ich gotowości do uczestniczenia w kreowaniu fikcji nieznanej polskiemu porządkowi prawnemu budzi wątpliwości co do ich kwalifikacji do zasiadania w Trybunale Konstytucyjnym – napisał wicemarszałek z Konfederacji.

 

Źródło: media społecznościowe