Zaskakująca reakcja Tuska ws. afery Giertycha
Donald Tusk w trakcie rozmowy z mediami został zapytany o ostatnie doniesienia na temat Romana Giertycha, które w czwartek ujawnił dziennikarz Wirtualnej Polski Szymon Jadczak.
Według ustaleń dziennikarskich opublikowanych w mediach społecznościowych przez Szymona Jadczaka z Wirtualnej Polski, kancelaria Romana Giertycha miała otrzymać łącznie 8,7 mln zł od Getin Noble Banku należącego do Leszka Czarneckiego. Wynagrodzenie to dotyczyło prowadzenia spraw sądowych przeciwko kredytobiorcom posiadającym kredyty frankowe.
— 8,7 mln zł – tyle dostał Roman Giertych i jego kancelaria od Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego za procesy przeciwko frankowiczom – pisze Jadczak.
Jak wynika z przedstawionych informacji, umowa zawarta pomiędzy bankiem a kancelarią przewidywała dodatkową premię w sytuacji, gdy zapadały wyroki niekorzystne dla kredytobiorców.
Tego typu zapis budzi poważne kontrowersje i rodzi pytania o charakter współpracy oraz jej wpływ na przebieg postępowań sądowych.
W tym samym okresie, jak wskazuje Jadczak, jeden ze współpracowników kancelarii miał przez cztery lata blokować postępowanie grupowe obejmujące setki frankowiczów.
Działania te miały polegać m.in. na składaniu nieprawdziwych oświadczeń w sądzie oraz powtarzaniu błędów proceduralnych, co skutecznie opóźniało rozpatrywanie sprawy.
— Umowa zawierała premię za BRAK wyroków na korzyść kredytobiorców. W tym samym czasie człowiek Giertycha przez 4 lata blokował proces grupowy setek frankowiczów. Jedną z metod Sebastiana J. ps. Foka było składanie nieprawdziwych oświadczeń w sądzie i popełnianie wciąż tych samych proceduralnych błędów – napisał Szymon Jadczak.
Zarzuty te, jeśli znalazłyby potwierdzenie, mogą mieć istotne znaczenie dla oceny przebiegu licznych postępowań dotyczących kredytów frankowych. Według autora wpisu, konsekwencją opisanych działań jest fakt, że wielu kredytobiorców do dziś nie odzyskało środków wynikających z uznanych za nieuczciwe umów kredytowych
— Przez te działania tysiące frankowiczów do dziś nie odzyskały pieniędzy z tytułu nieuczciwie zawartych umów kredytowych – dodał Jadczak.
Tusk o sprawie Giertycha
Do tych informacji w drodze do Brukseli odniósł się Donald Tusk.
– Mam poważne rzeczy na głowie, jak zauważyliście. Nie zajmuję się praktyką adwokacką pana Romana Giertycha, niech on się sam tłumaczy ze swoich zawodowych dokonań – powiedział premier.
– To mnie nie interesuje. Mnie interesuje zachowanie pana Romana Giertycha jako posła – podsumował.
Źródło: Wirtualna Polska, media społecznościowe