Hołownia ma poważne problemy? Zaskakujące wieści
Szymon Hołownia może mieć poważne problemy? Onet poinformował nieoficjalnie o rzekomym zbliżającym się ruchu prokuratury w sprawie byłego marszałka Sejmu. Chodzi o sprawę związaną z Collegium Humanum. Do tych doniesień Hołownia odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Dziennikarze portalu „Onet” w programie „Stan wyjątkowy” poinformowali, że prokuratorzy ze Śląska chcą postawić Szymonowi Hołowni zarzut fałszowania dokumentów dotyczących studiów na Collegium Humanum.
Na te informacje postanowił zareagować były marszałek Sejmu, który w tej sprawie zamieścił wpis w mediach społecznościowych.
Szymon Hołownia o doniesieniach ws. prokuratury i Collegium Humanum
— Nie mogę już patrzeć jak moi byli koledzy z Onetu i Newsweeka od miesięcy męczą się z próbami umoczenia mnie w Collegium Humanum, więc postanowiłem pomóc, rozpisując całą rzecz na dialog, żeby było łatwiej. Zaczynamy – napisał na X Szymon Hołownia.
— Hołownia studiował w CH. Nie studiował. Rozważał studia (dokończenie 5. roku i magisterki). Przekazał indeks z SWPS do oceny różnic programowych, podpisał kwity związane z rekrutacją. Nie był na żadnych zajęciach. Nie wie, gdzie mieści się uczelnia. Nic nie zaliczał. Rektora – jak teraz mówią – bandziora, nie znał i nie zna. – No bo taki był plan. Miał się nie pokazywać, nie zaliczać, a studia skończyć. Lewy dyplom. Taka była umowa. – A z kim? – No, z rektorem. – Ale nie znał rektora, nigdy nie spotkał, nigdy się nie umawiał na lewy dyplom. Nie ma zdjęć, rozmów, niczego. – No bo taki był plan: że nie będzie żadnych śladów, tylko ten dyplom – czytamy w wpisie Hołowni.
– Ale Hołownia mówił, że nie ma dyplomu. I że nie ma z tym problemu. Więc po co miałby kupować dyplom, za który zresztą nie zapłacił? – Bo to przewrotny plan: kupić lewy dyplom bez pieniędzy, żeby mówić że się go nie ma. Co za perfidia. – Czyli tak: Hołownia z rektorem nie umówił się na lewy dyplom, nie spotkał go, nie zapłacił, na zajęciach nie był, ale rektor przepisywał mu oceny z SWPS, szykował dyplom i wszystkim się chwalił, tak? – Tak. – Czyli to rektor ma problem, że realizował umowę, której nie było, i kręcił kwity, bo chciał mieć haki na Hołownię, nie Hołownia? – No Hołownia – czytamy.
– Czyli jeśli złodziej skopiuje twoją kartę w spożywczym i zrobi nią zakupy, to winny jesteś ty, bo podpisałeś umowę na kartę, a nie złodziej bo on tylko sobie ukradł, tak? – No tak. Bo na pewno byłeś umówiony ze złodziejem. – A skąd to wiesz? – No nie wiem. Ale tak musiało być. Bo inaczej nie będzie można przyczepić się do tego gnojka, co zaprzysiągł Nawrockiego. Przecież nie będziemy ruszać naszych, którzy zapłacili, dyplomy dostali, i na nich zarabiali. Czego należało dowieść – napisał w swojej relacji na X Szymom Hołownia.
To jednak nie koniec. Były marszałek Sejmu przedstawił „kalendarium” dotyczące jego sytuacji z Collegium Humanum.
— Pierwszy wybuch w mediach „afery”: Hołownia w CH: Chwilę przed głosowaniem wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska. Drugi: chwilę przed decyzją o tym, czy będzie kandydował na prezydenta. Trzeci (CBA wpada po podpisy do urzędu w Otwocku): chwilę przed złożeniem rezygnacji z Marszałka i realizacji umowy koalicyjnej. Czwarty: W dniu głosowania nad wotum dla ministry klimatu i utrzymaniem koalicji – czytamy.
– Oczekuję, że będą kolejne odcinki tej telenoweli, więc tylko przypominam. W mediach, zwłaszcza „przyjaznych”, działa stara rzymska zasada: „Obrzucajcie g..nem, zawsze się coś przyczepi”. Wniosek prokuratury? Zakładam, że żadnego nie będzie. Bo prokuratura, przeciekając, może manipulować, ale żaden prokurator nie zaryzykuje jednak pójścia do sądu z czymś, czego nie ma. Tam, w przeciwieństwie do niektórych mediów, z g… bata nie ukręcisz – napisał Były marszałek Sejmu – napisał założyciel Polski 2050 na portalu społecznościowym X.
Nie mogę już patrzeć jak moi byli koledzy z Onetu i Newsweeka od miesięcy męczą się z próbami umoczenia mnie w Collegium Humanum, więc postanowiłem pomóc, rozpisując całą rzecz na dialog, żeby było łatwiej. Zaczynamy.
– Hołownia studiował w CH.
– Nie studiował. Rozważał studia…
— Szymon Hołownia (@szymon_holownia) May 3, 2026
Źródło: media społecznościowe, Onet