Wstrząsające zachowanie dziennikarza TVP. Jest nagranie

Polska walczy z powodzią, która dotknęła południowe tereny kraju. Na bieżąco najnowsze informacje w tej sprawie przekazują media. Jednak w trakcie relacji nie zabrakło także kontrowersyjnych sytuacji. Jednym z ich autorów stał się reporter Telewizji Polskiej. Nagranie prędko obiegło internet.

Polska walczy z powodziami i ze skutkami, które spowodował żywioł. Tysiące osób zostało ewakuowanych. We Wrocławiu i także w Opolu obowiązują alarmy przeciwpowodziowe.

Z kolei na terenach, które dotknęła powódź został wprowadzony stan klęski żywiołowej. Chodzi tu o części województwa dolnośląskiego, opolskiego i śląskiego.

W niedzielę spowodowane powodzią problemy z dostawą prądu występowały na 1,3 tys. stacji transformatorowych. W wielu miejscach w Polsce ruszyły zbiórki, które mają na celu zebranie darów dla poszkodowanych w powodziach osób.

Na bieżąco najnowsze informacje w sprawie powodzi i potencjalnych zagrożeń starają się przekazywać media. Jednak w trakcie relacji nie zabrakło także kontrowersyjnych sytuacji.

Jednym z ich autorów stał się reporter Telewizji Polskiej. Mężczyzna będąc na wizji chwycił przewód – prawdopodobnie pochodzący z instalacji elektrycznej, który był zanurzony w wodzie.

Niebezpieczna sytuacja w trakcie relacji reportera TVP

W środę przed południem na antenie TVP Info pojawiła się na żywo relacja z Żelazna. Reporter, chcąc pokazać, że w miejscowości nie ma prądu, gołą ręką chwycił częściowo zanurzony w brudnej wodzie kabel, który wyglądał na przewód z linii wysokiego napięcia.

– Ja łapię ten kabel i nic mi się nie dzieje – opisywał. – Więc te kable udowadniają, że tutaj prądu nie ma od samego początku. I to jest ta tragedia dla tych ludzi – dodał. Zachowanie pracownika TVP spotkało się z krytycznymi komentarzami na temat jego zachowania.

Źródło: Wirtualne Media