Szokujące słowa Biedronia ws. prezydenta. Nagle się wygadał?

Czy prezydent Karol Nawrocki odbierze ślubowania od wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego? Wątpliwości w tej sprawie są po stronie obozu rządowego. Głos na ten temat zabrał europoseł Lewicy Robert Biedroń, który wskazał w tej sprawie „plan B”. To rozwiązanie budzi wiele kontrowersji.

Przypomnijmy, że Sejm w piątek wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W dalszym toku procedury – ślubowania od nowych sędziów ma przyjąć prezydent Karol Nawrocki.

Co jednak w sytuacji, w której głowa państwa postanowi odmówić? W tej sprawie w rozmowie z portalem Wirtualna Polska głos zabrał europoseł Lewicy Robert Biedroń.

Prezydent i „plan B” rządzących

Polityk wskazał, że na taką sytuację rząd ma mieć przygotowany „plan B”.

— Oczywiście takie ślubowanie składa się przed prezydentem, ale to nie znaczy, że trzeba je złożyć bezpośrednio. Można to zrobić za pomocą np. Zgromadzenia Narodowego, gdzie zostanie zaproszony prezydent, czy samego spotkania parlamentarzystów, posiedzenia Sejmu – mówił Robert Biedroń.

Zdaniem europosła z ramienia Lewicy, Karol Nawrocki „prawdopodobnie” odmówi ślubowania sędziów TK i w takiej sytuacji przyjmie je marszałek Włodzimierz Czarzasty. Taki ma być plan B rządzących. Polityk wskazał tu na art. 131 Konstytucji RP, w którego treści możemy przeczytać (punkt 1. art. 131):

— Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może przejściowo sprawować urzędu, zawiadamia o tym Marszałka Sejmu, który tymczasowo przejmuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej. Gdy Prezydent Rzeczypospolitej nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu, wówczas o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny na wniosek Marszałka Sejmu. W razie uznania przejściowej niemożności sprawowania urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej Trybunał Konstytucyjny powierza Marszałkowi Sejmu tymczasowe wykonywanie obowiązków Prezydenta Rzeczypospolitej – czytamy.

– Ale dajmy szansę panu prezydentowi, zobaczymy, co zrobi – zaznaczył Biedroń.

Źródło: lex, Wirtualna Polska