Szokujące informacje o ks. Olszewskim. Padła dramatyczna wiadomość

Pełnomocnik księdza Michała Olszewskiego — mecenas Krzysztof Wąsowski – przekazał pod koniec zeszłego roku niepokojące informacje na temat stanu zdrowia swojego klienta. Z kolei w mediach społecznościowych mecenas Adam Gomuła poinformował o nieścisłościach dotyczących postępowania ws. kapłana i dwóch urzędniczek. 

Przypomnijmy – w marcu 2024 r. ks. Michał Olszewski został zatrzymany przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego na polecenie prokuratorów badających wykorzystanie przez niego środków przekazanych na budowę ośrodka z Funduszu Sprawiedliwości na cele prywatne.

Sprawa bardzo szybko nabrała rozgłosu medialnego. Duchowny w areszcie przebywał przez ponad pół roku. Na wolność wyszedł w październiku 2024 r. w wyniku wpłacenia wyznaczonej przez sąd kaucji.

Na dodatek postępowanie prowadzone przez Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczące działań funkcjonariuszy ABW i Służby Więziennej wobec ks. Michała Olszewskiego ujawniło, że duchowny był traktowany w sposób niehumanitarny, a także że doszło do wielu innych naruszeń jego praw i wolności.

Michał Olszewski – niepokojące informacje

Nowe informacje w sprawie księdza Michała Olszewskiego przekazał za pośrednictwem mediów społecznościowych jego pełnomocnik – mecenas Krzysztof Wąsowski. Prawnik odniósł się do jednego z wpisów internautów, który wskazywał, że duchowny jest w złym stanie fizycznym i psychicznym.

— Mogę jedynie potwierdzić, że po ostatnich wydarzeniach „śledczych”  (czwartek, 4grudnia – zatrzymanie jego rodzonego ojca, będącego świadkiem w sprawie #Profeto oraz piątek, 5 grudnia – kolejne przeszukanie u kontrahenta #Profeto będącego też świadkiem w sprawie, który podczas tych czynności doznał zawału serca i został poddany poważnej operacji kardiochirurgicznej) – napisał Krzysztof Wąsowski.

– Stan #ksMichałOlszewski uległ pogorszeniu…  (w jego osobistym przekonaniu tego typu działania go po prostu „wykończą” i „nie doczeka się sprawiedliwości za tego ziemskiego życia”)… Dlatego bardzo proszę wszystkich ludzi dobrej woli o MODLITWĘ za tego kapłana – czytamy.

Z kolei w mediach społecznościowych mecenas Adam Gomuła – pełnomocnik Karoliny Kucharskiej – byłej urzędniczki w Ministerstwie Sprawiedliwości – zabrał głos na temat postępowania.

— W sprawie tej niemal rok temu wylosowano 2 ławników, mających wspomagać sędziego zawodowego. Trzy dni temu okazało się, ze nominalni ławnicy w najbliższych rozprawach udziału nie wezmą… bo mają inne kolidujące rozprawy. Gratulacje za koordynację pracy. Rozpoczęło się dość rozpaczliwe szukanie ławników z tzw. listy rezerwowej. Siedmiu odmówiło. Dwóch jest podobno chętnych. Wstępnie. Ale jest problem i to duży” – napisał w serwisie X mecenas Adam Gomoła, obrońca Karoliny Kucharskiej, byłej urzędniczki związanej z aferą Funduszu Sprawiedliwości.

– Po pierwsze, ławników losowanych mają zastąpić ławnicy imiennie WSKAZANI przez Prezesa Sądu Okręgowego (art. 171 pusp). I to już w trakcie kluczowych pierwszych rozpraw gdy wyjaśnienia składają oskarżeni. A zatem już w pierwszej instancji 2/3 składu NIE będzie pochodziło z losowania. I nie ma żadnej pewności, że to się zmieni. Ślicznie się to komponuje z zapewnieniami Ministerstwa Sprawiedliwości, że losowy system wyboru składu sądzącego nie jest zagrożony. Zupełnie 'przypadkiem’ dotyczy to sztandarowej sprawy tzw. rozliczeń poprzedniej władzy – wskazał Gomuła na X.

— Po drugie – w jaki niby sposób w ciągu tygodnia nowi ławnicy mają rzetelnie przygotować się do tak skomplikowanej sprawy ? To absolutnie niemożliwe, zawłaszcza ze sędziemu zawodowego zajęło to niemal rok. A przecież wszyscy chcemy, by ławnicy nie byli przysłowiowymi 'słupami’, lecz aby aktywnie uczestniczyli w procesie. W końcu mają uczestniczyć w wydaniu wyroku. I po trzecie – czy to nie jest dziwne? – czytamy.

Źródło: Media Społecznościowe, Wikipedia