Kaczyński nagle zaskoczył ws. Morawieckiego. Tego nikt się nie spodziewał

Jarosław Kaczyński za pośrednictwem swojego profilu na portalu społecznościowym X odniósł się do ostatnich wypowiedzi Mateusza Morawieckiego.

– Ostatnie wypowiedzi Mateusza Morawieckiego pokazują jasno: wrogiem dla Mateusza Morawieckiego nie jest Tusk, ale ja oraz Prawo i Sprawiedliwość. Najwyraźniej Mateusz Morawiecki ma plan poszukiwania swoich sojuszników gdzie indziej – napisał na portalu społecznościowym X prezes Prawa i Sprawiedliwości.

– Były premier zrzuca z siebie odpowiedzialność za podejmowane decyzje na innych, często niezgodnie z prawdą… Skoro tak bardzo się z nimi nie zgadzał, wypada zapytać: dlaczego nie odcinał się od tych decyzji publicznie albo nawet nie zrezygnował z funkcji premiera? – dodał Kaczyński.

– Co jakiś czas słyszę, że członkowie rozłamowego stowarzyszenia byli zapewniani przez Mateusza Morawieckiego, że i tak lista będzie wspólna… Po takich wypowiedziach ich szefa uwierzyć w to jest niezmiernie trudno. Mam wrażenie, że pan premier jest w jakimś dziwnym stanie. Odnosiłem je również w trakcie naszych rozmów. Daj Boże, żebym się mylił – napisał na sam koniec Jarosław Kaczyński.

Jarosław Kaczyński o Morawieckim

Niemal dwa tygodnie temu upłynął termin wyznaczony przez kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości na złożenie pisemnych deklaracji lojalnościowych. W tej sytuacji w mediach informowano, że ugrupowanie najprawdopodobniej opuści grupa około czterdziestu parlamentarzystów, którzy wybrali stronę Mateusza Morawieckiego.

​Głównym źródłem sporu, który doprowadził do obecnego rozłamu, były wewnętrzne napięcia wokół działalności stowarzyszenia „Rozwój Plus”, utworzonego z inicjatywy byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Władze PiS uznały rozwijanie równoległych struktur za krok zagrażający partii i zażądały podpisania oświadczeń o braku przynależności do zewnętrznych inicjatyw.

​Mimo próby wypracowania kompromisu – obejmującej ze strony władz partyjnych propozycję czasowego zamrożenia aktywności „Rozwoju Plus” zamiast jego całkowitego rozwiązania – strony nie osiągnęły porozumienia.

Odejście grupy polityków skupionych wokół Mateusza Morawieckiego wyraźnie może zmienić dynamikę na opozycyjnej stronie sceny politycznej i najpewniej zaowocuje powstaniem nowej partii w Sejmie. W związku z tym we wtorek 28 lipca zabrał się Komitet Polityczny Prawa i Sprawiedliwości. O wynikach jego obrad poinformował rzecznik PiS Rafał Bochenek.

– Komitet Polityczny zatwierdził tę listę osób, które nie dopełniły tego wymogu i kieruję tę sprawę do rzecznika dyscypliny partyjnej – padło. Bochenek tłumaczył, że część polityków złożyła oświadczenie na złym wzorze druku lub nie zrobiła tego wcale.

— Deklaracje w ogromnej większości przez członków PiS zostały złożone w wymaganym terminie. Jest oczywiście pewna, dosyć niewielka grupa osób, która tych deklaracji albo nie złożyła w ogóle, albo deklaracje te zostały złożone na niewłaściwych wzorach, niewłaściwych formatkach, które były oczekiwane przez kierownictwo partii – kontynuował.

– Komitet Polityczny podjął decyzję i zatwierdził listę osób, które takiej deklaracji nie złożyły. Na tej liście (…) są 44 osoby. I nie są to tylko osoby ze stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Są również inni nasi parlamentarzyści, którzy (…) złożyli na złej formatce, na złym wzorze to oświadczenie – stwierdził Bochenek.

— Rozstrzygnięcia formalnoprawne związane ze statusem poszczególnych osób należą do rzecznika dyscypliny partyjnej. To jest standardowa procedura, która wynika ze statutu Prawa i Sprawiedliwości – wyjaśnił.

—  Każda z tych osób będzie miała możliwość stanięcia, pojawienia się przed rzecznikiem dyscypliny partyjnej i wyjaśnienia (swojej sytuacji-red.) – mówił Bochenek.

Źródło: media społecznościowe, Wirtualna Polska