Sprawa księdza Olszewskiego. Są nowe informacje
Ksiądz Michał Olszewski napisał list do mediów, w którym postanowił w poważnych słowach poinformować o zachowaniu służb wobec niego. Zarzuty duchownego brzmią bardzo poważnie. Odniosło się do nich Ministerstwo Sprawiedliwości i także służby.
Ksiądz Michał Olszewski zdecydował się opisać w liście sytuację, które miał doświadczyć ze strony służb po aresztowaniu w związku ze śledztwem dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Do zatrzymania kapłana doszło w związku z zarzutami dotyczącymi popełnienia przestępstwa „prania pieniędzy”.
List ze strony księdza Olszewskiego przytoczyła „Gazeta Polska Codziennie” i tygodnik „Sieci”. Duchowny opisał, że gdy zawieziono go „na dołek”, przez cały dzień miał być skuty kajdankami. Nie zdejmowano mu ich nawet w trakcie wykonywania czynności fizjologicznych. Dodatkowo duchowny miał nie otrzymać kolacji, ani nawet wody.
– Ubłagałem pół butelki wody z kranu, przyniesionej w butelce, która stała w celi. Rano, kiedy prosiłem, by zaprowadzono mnie do WC, usłyszałem: Lej do niej – wynika ze słów księdza.
– Okazało się, że jestem pod 'specjalnym nadzorem’. Stąd kamera, kajdanki, nawet przy przejściu na spacerniak, odizolowanie od innych – opisał duchowny.
O całej sprawie ma być już poinformowany Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Więcek. Obiecał on, że sprawa zostanie dokładnie zbadana.
Ksiądz Michał Olszewski i reakcja służb
Do całej sprawy odniósł się między innymi Jacek Dobrzyński – rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.
– W związku z publikacją fragmentów listu Michała O. na temat jego zatrzymania informuję, że sugestie dotyczące niewłaściwego postępowania funkcjonariuszy ABW są nieprawdziwe i wprowadzają opinię publiczną w błąd. Bezsprzecznie potwierdza to wcześniejszy wpis jego pełnomocnika – czytamy.
Do sytuacji odniosło się także Ministerstwo Sprawiedliwości.
— W związku z artykułem pt. „60 godzin piekła, czyli list ks. Olszewskiego z aresztu”, który ukazał się w gazecie „Sieci” Ministerstwo Sprawiedliwości informuje, że podjęło działania sprawdzające związane z opisanymi okolicznościami – czytamy w oświadczeniu resortu.
Według informacji przekazanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości wynika, że kapłan miał nie zgłaszać żadnych skarg do Służby Więziennej. Na dodatek miał tego nie robić także jego adwokat.
– Od chwili wydania decyzji o tymczasowym aresztowaniu – czyli od dnia 28 marca 2024 r. – Michał O., przebywa pod opieką Służby Więziennej. Podejrzany został objęty szczególną ochroną, o której mowa w artykule 212 ba Kkw. Wszelkie stosowane środki ochrony znajdują oparcie w obowiązujących przepisach – czytamy.
– Wszystkie podejmowane w stosunku do Michała O. działania charakteryzują się poszanowaniem przysługującej osadzonemu godności osobistej i pozostają w zgodzie ze standardami wynikającymi z art. 4 Kodeksu karnego wykonawczego – poinformowano.
W związku z publikacją fragmentów listu Michała O. na temat jego zatrzymania informuję, że sugestie dotyczące niewłaściwego postępowania funkcjonariuszy ABW są nieprawdziwe i wprowadzają opinię publiczną w błąd. Bezsprzecznie potwierdza to wcześniejszy wpis jego pełnomocnika👇🏻 pic.twitter.com/U5kHYT9ZUx
— Jacek Dobrzyński (@JacekDobrzynski) July 1, 2024
Źródło: Wirtualna Polska