Siemoniak zaskoczył ws. ks. Olszewskiego. Zdumiewające

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Tomasz Siemoniak na antenie Telewizji Polskiej odniósł się do komunikatu Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie traktowania księdza Michała Olszewskiego przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i policji w trakcie między innymi jego zatrzymania.

Ksiądz Michał Olszewski będący prezesem fundacji Profeto i dwie byłe urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości zostali zatrzymani pod koniec marca bieżącego roku w związku z postępowaniem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.

W trakcie ich pobytu w placówkach penitencjarnych padły sygnały dotyczące ich nieprawidłowego traktowania. W związku z tym Rzecznik Praw Obywatelskich wszczął postępowanie, które miało na celu zweryfikowania tych doniesień. Dziś RPO za pośrednictwem mediów społecznościowych opublikował w sprawie ks. Olszewskiego i dwóch urzędniczek komunikaty.

— W Biurze #RPO prowadzone było postępowanie w zakresie prawidłowości traktowania ks. Michała O. przez funkcjonariuszy ABW i Policji podczas zatrzymania, doprowadzenia do pomieszczeń dla osób zatrzymanych, pobytu w tych pomieszczeniach i realizacji czynności procesowych z jego udziałem, prawidłowości traktowania go przez funkcjonariuszy SW podczas pobytu w areszcie śledczym oraz zapewnienia prawa do obrony – czytamy w komunikacie na X Rzecznika Praw Obywatelskich ws. ks. Olszewskiego.

– Czynności przeprowadzone w toku badania sprawy nie dały podstaw do uznania, że ks. Michał O. był poddany torturom w rozumieniu przyjętym w Konstytucji RP i na gruncie prawa międzynarodowego. Wykazały natomiast, że doszło do niehumanitarnego traktowania oraz innych naruszeń praw i wolności – czytamy.

Tomasz Siemoniak o komunikacie RPO

Tomasz Siemoniak na antenie TVP Info w piątek odniósł się do komunikatu Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie księdza Michała Olszewskiego. Minister przyznał, że był nim zaskoczony. Jego zdaniem znalazły się tam „ewidentne nieprawdy”. Szef resortu spraw wewnętrznych i administracji przywołał również działania podjęte po stronie obrony duchownego, która wniosła zażalenie na jego traktowanie, a z kolei  „sąd bardzo wnikliwie to zbadał”.

Siemoniak odniósł się także do kwestii podjętej w komunikacie, z której wynika, że ksiądz Olszewski przez 15 godzin przesłuchania miał nie mieć posiłków — według ministra nie jest to prawda, a kapłan miał mieć swoje kanapki i dziękował za proponowane mu posiłki.

Z dalszych słów wynika, że czynności w miejscu zatrzymania ks. Michała Olszewskiego miały tresc przez 2 do 2.5 godziny. Kolejno przez cztery godziny ksiądz miał jechać autem, był także u lekarza i w międzyczasie miał jeść. Siemoniak przywoływał także stanowisko Sądu, który miał dokładnie zbadać okoliczności.

Szef resortu spraw wewnętrznych i administracji podkreślał, że bardzo ważne jest prawidłowe traktowanie osób zatrzymanych i aresztowanych.

– Natomiast w tym przypadku uważam, że stało się źle, że to Rzecznik nie zwrócił się do mnie, mówiąc, że ma poważne wątpliwości w tej sprawie – ocenił.

W trakcie rozmowy padło także pytanie o zastosowanie względem duchownego tak zwanych kajdanek zespolonych „nawet w miejscach bezpiecznych”. Odpowiadając na to pytanie Siemoniak powiedział, że takie są procedury.

— Funkcjonariusze kierują się własnym bezpieczeństwem i bezpieczeństwem osoby zatrzymanej, więc trudno do nich mieć pretensje. Pamiętamy sytuacje tragiczne, gdy nie założono kajdanek i popełniła osoba samobójstwo – podkreślił.

— Sąd nie skrytykował sprawy kajdanek, posiłków, wręcz wyraźnie podkreślił to, że wszystkie działania były legalne, uzasadnione i prawidłowe – mówił.

Źródło: wp