Sensacyjne nowe wieści ws. Tuska i Hołowni. Polityczne trzęsienie ziemi

Donald Tusk nie był dziś zadowolony z głosowania w Sejmie, do którego doszło w piątek w sprawie skierowania prezydenckiego projektu ws. CPK do dalszych prac w komisji.  – To jest zły znak ze strony Polski 2050 i marszałka Hołowni – powiedział Donald Tusk. Po głosowaniu miało dojść do spotkania premiera z marszałkiem Sejmu. Z relacji mediów wynika, że Donald Tusk wyszedł od Szymona Hołowni bez słowa.

Sejm w piątek nie przyjął wniosku Lewicy dotyczącego odrzucenia już w pierwszym czytaniu prezydenckiego projektu ustawy o zapewnieniu budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego.

W związku z takim obrotem sytuacji — projekt został przekazany do dalszych prac w komisji. Wśród głosujących przeciwko jego odrzuceniu był m.in. Szymon Hołownia i część posłów należących do jego partii.

— Nie akceptuję takiego głosowania posłów i nie dlatego, że jest to projekt prezydencki – stwierdził Donald Tusk, pytany w Sejmie przez dziennikarzy o to głosowanie.

– Powinno być oczywiste dla każdego, począwszy od marszałka Hołowni, że próba rządzenia poprzez projekty ustaw prezydenckich i jednocześnie wetowanie wszystkiego, co przyjmuje rząd, to chęć przejęcia tego, co jest uprawnieniami rządu, a nie prezydenta. To jest dzisiaj wielki spór o to, czy wbrew konstytucji prezydent będzie przejmował coraz większe obszary władzy – dodał Tusk.

W związku z tą sytuacją Donald Tusk zapowiedział, że będzie oczekiwał wyjaśnień i stanowisk od posłów, którzy zagłosowali przeciwko odrzuceniu projektu ustawy prezydenta dotyczącej Centralnego Portu Komunikacyjnego.

Tusk i Hołownia

Donald Tusk miał rozmawiać około 20 minut z Szymonem Hołownią na temat głosowania ws. prezydenckiego projektu ws. CPK. Po jej zakończeniu wyszedł bez rozmowy z dziennikarzami.

— Po rozmowie trwającej około 20 minut premier opuścił gabinet w milczeniu, nie rozmawiając z dziennikarzami – relacjonowała reporterka TVN24 Katarzyna Gozdawa-Litwińska.

W trakcie rozmowy obecni byli także: przewodniczący klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej Zbigniew Konwiński, a także przewodniczący klubu Polski 2050 Paweł Śliz.

— Powiedzieć, że wychodzący z gabinetu Zbigniew Konwiński miał nietęgą minę, to nic nie powiedzieć” – relacjonowała Katarzyna Gozdawa-Litwińska, która dodała, że sytuacja w środku musiała być napięta.

Szymon Hołownia również zabrał głos, podkreślając, że w rozmowie z premierem wyjaśniał swoje motywacje dotyczące prezydenckiego projektu CPK. Wskazał, że głównym zamierzeniem było podczas obrad komisji infrastruktury obnażenie niektórych słabych zapisów oraz wykazanie, iż projekt nie jest tak korzystny, jak przedstawia go prezydent.

— Ponieważ to nie jest uchwalenie ustawy, a my nie uchwalamy ustaw z opozycją, tylko z koalicją rządową, to nasi posłowie zdecydowali, jak zdecydowali. Nie było dyscypliny. Komisja infrastruktury naprawdę chce pracować nad tą ustawą – podkreślił Hołownia.

Źródło: TVN24