Szokująca decyzja sądu ws. Sakiewicz kontra Grodzki
Tomasz Grodzki i Tomasz Sakiewicz w ostatnim czasie dwukrotnie spotkali się ze sobą w sądzie. W listopadzie ubiegłego roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli uniewinnił w tej instancji redaktora naczelnego Telewizji Republika zarzuconych mu czynów i obciążył Tomasza Grodzkiego kosztami postępowania. Sprawa jednak trafiła do drugiej instancji, w której zapadła nowa decyzja.
W czwartek 20 listopada Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli wydał wyrok w sprawie między Tomaszem Grodzkim a Tomaszem Sakiewiczem. Spór prawny trwał od dłuższego czasu. Wszystko zaczęło się od wpisu redaktora naczelnego Telewizji Republika opublikowanego na portalu społecznościowym Twitter w 2020 r.
„Platforma już głupiej nie potrafi bronić Grodzkiego niż twierdzić, że ktoś przekuje świadków. Są ich dziesiątki, a o łapówkach wiedziały setki osób. A Grodzki będzie jeszcze miał sprawę o fałszywe zawiadomienie” oraz o wypowiedź Sakiewicza z TV Republika również ze stycznia 2020 r., w której ten nazwał Grodzkiego „zwykłym łapówkarzem” i „obrzydliwym facetem”.
Wówczas Sąd Rejonowy dla Warszawy-Woli uniewinnił w tej instancji redaktora naczelnego Telewizji Republika Tomasz Sakiewicza od obydwu zarzuconych mu czynów i obciążył Tomasza Grodzkiego kosztami postępowania. Jednocześnie wyłączył jawność podczas odczytywania ustnego uzasadnienia wyroku. Niedługo później sprawa trafiła do Sądu Okręgowego.
Tomasz Sakiewicz kontra Tomasz Grodzki
Sąd Okręgowy stwierdził, że sprawa się przedawniła.
— Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił wyrok sądu pierwszej instancji uniewinniający redaktora naczelnego i prezesa Republiki Tomasza Sakiewicza w procesie, który wytoczył mu senator Koalicji Obywatelskiej i były marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Sprawa się przedawniła – poinformował w tej sprawie portal Press.
– Zdewastowane przez Zbigniewa Ziobrę sądy działają bardzo powoli, dlatego sprawa się przedawniła. Niestety. I z tego powodu sąd musiał ją umorzyć – mówi Tomasz Grodzki, senator Koalicji Obywatelskiej dla portalu „Press”.
Polityk partii rządzącej dodał, że złożył apelację, bo sąd pierwszej instancji nie uwzględnił „pewnych kwestii”, co zrobił sąd drugiej instancji, który postanowił uchylić wyrok korzystny dla redaktora TV Republika.
Źródło: Press