Przełomowy ruch Sądu Najwyższego na horyzoncie? Żurek jest wściekły

W Sądzie Najwyższym może dojść do kolejnego sporu dotyczącego statusu części sędziów powołanych po zmianach wprowadzonych w procedurze nominacyjnej. Jak informował portal OKO.press, na początku listopada pełny skład SN ma rozpatrzyć propozycję uchwały, która miałaby ograniczyć możliwość kwestionowania statusu sędziów nominowanych z udziałem Krajowej Rady Sądownictwa w jej kształcie po reformie z 2017 roku.

Według medialnych doniesień z wnioskiem w tej sprawie wystąpił Zbigniew Kapiński, pełniący obowiązki pierwszego prezesa Sądu Najwyższego. Planowane działania wywołały reakcje przedstawicieli środowiska prawniczego, ponieważ dotyczą jednej z najważniejszych kwestii związanych z funkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

Do sprawy odniósł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. W swojej wypowiedzi zakwestionował zasadność podejmowania uchwały, która miałaby wpływać na możliwość podważania statusu sędziów. Zwrócił uwagę na kwestie niezależności sądów, odpowiedzialności sędziowskiej oraz prawa obywateli do rozpatrzenia sprawy przez niezależny i bezstronny sąd.

Poniżej miejsce na wpis Waldemara Żurka z platformy X:

— W Sądzie Najwyższym pod wodzą p.o. I prezesa neosędziego Zbigniewa Kapińskiego szykuje się próba prawnego absurdu. Neosędziowie zwołują pełny skład, by zakazać kwestionowania… samych siebie i grozić batem dyscyplinarnym sędziom stosującym prawo – napisał na X minister sprawiedliwości.

– Sprawa jest oczywista i opiera się na fundamencie znanym od wieków. Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie. Osoby, których status jest wadliwy i podważany przez ETPCz i TSUE, nie mogą wystawiać sobie dożywotniego certyfikatu bezkarności – czytamy.

– Trafnie i bezkompromisowo ocenił to sędzia SN Bohdan Bieniek – to powtórka z ustawy kagańcowej. Próba zamrożenia niezależności sędziów i zablokowania testów bezstronności w celu ratowania własnych stanowisk. Żadna wewnętrzna uchwała naruszająca art. 45 Konstytucji nie zatrzyma przywracania praworządności i nie uchroni nikogo przed odpowiedzialnością – dodał.

— Tylko legalni sędziowie mogą tworzyć sąd. Neosędziowie sądu nie tworzą, a polskie społeczeństwo nie będzie płacić za ich bezprawne działania milionowymi odszkodowaniami z własnych kieszeni. Obywatele mają konstytucyjne prawo do niezależnego i legalnego sądu i państwo to prawo bezwzględnie obroni – napisał Waldemar Żurek na portalu społecznościowym X.

Minister wskazał również na znaczenie orzecznictwa europejskich trybunałów w sporze dotyczącym prawidłowości procedur nominacyjnych. W jego ocenie wewnętrzna uchwała Sądu Najwyższego nie powinna wykluczać możliwości badania niezależności i bezstronności sędziów ani stanowić przeszkody w działaniach na rzecz praworządności.

W dyskusji pojawiło się także porównanie proponowanego rozwiązania do wcześniejszych regulacji określanych jako ustawa kagańcowa. Sędzia Sądu Najwyższego Bohdan Bieniek miał zwrócić uwagę na ryzyko ograniczenia możliwości kontroli prawidłowości powołań sędziowskich.

Na tym etapie sprawa opiera się na doniesieniach dotyczących planowanej uchwały. Jej ewentualne przyjęcie oraz skutki prawne będą miały znaczenie dla dalszej debaty o organizacji sądownictwa, niezależności sędziów i standardach ochrony praw obywatelskich.

Źródło: Interia, media społecznościowe