Prawnicy Piotra W. zabrali głos

Prawnicy Piotra W. z Instytutu Ordo Iuris zabrali głos za pośrednictwem mediów społecznościowych, gdzie postanowili opublikować swoje ustalenia dotyczące jego sprawy.

Należy przypomnieć, że do zatrzymania mężczyzny doszło w okolicy siedziby Trybunału Konstytucyjnego. Według relacji policji funkcjonariusze zwrócili uwagę na zachowanie Piotra W. i poprosili go o okazanie dokumentu tożsamości. Mężczyzna miał nie wykonać polecenia. Następnie doszło do pościgu za mężczyzną, który został zatrzymany w jednym z budynków przy ulicy Marszałkowskiej. Nagrania z tej sytuacji prędko obiegły media.

Z ustaleń przedstawionych przez policję wynika, że podczas zdarzenia poszkodowana została funkcjonariuszka. Według relacji służb mężczyzna miał popchnąć ją na szklane drzwi, co doprowadziło do rozbicia szyby. Policjantka została przewieziona do szpitala. Pomocy medycznej udzielono również zatrzymanemu. Policja opublikowała nagranie z kamery nasobnej jednego z funkcjonariuszy, przedstawiające przebieg interwencji.

Po przewiezieniu do prokuratury Piotr W. usłyszał zarzuty związane między innymi z naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariuszy oraz próbą zmuszenia ich do zaniechania czynności służbowych. W odniesieniu do policjantki zarzut obejmuje również stworzenie zagrożenia dla jej zdrowia lub życia. Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień.

Pod koniec zeszłego tygodnia Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście wystąpiła z wnioskiem o zastosowanie aresztu dla mężczyzny. Po rozpatrzeniu sprawy sąd nie przychylił się jednak do żądania prokuratury. Informację o rozstrzygnięciu przekazały media w niedzielę. Niedługo później Piotr W. wystąpił na antenie TV Republika, gdzie postanowił odpowiedzieć o całej sytuacji ze swojej perspektywy.

Prawnicy Piotra W. zabrali głos

Prawnicy Piotra W. z Instytutu Ordo Iuris zabrali głos za pośrednictwem mediów społecznościowych, gdzie postanowili opublikować swoje ustalenia dotyczące jego sprawy.

— Pan Piotr jest na wolności. Sąd odmówił aresztowania mężczyzny zatrzymanego po proteście przed Trybunałem Konstytucyjnym – i podzielił argumentację prawników Ordo Iuris. Zanim jednak do tego doszło, obrońcy przez 27 godzin walczyli o sam dostęp do zatrzymanego – choć upoważnienie do obrony trafiło na Policję już trzy godziny po zatrzymaniu – czytamy.

– Co ustaliliśmy w toku sprawy? – rzecznik komendy przy ul. Wilczej twierdził, że zatrzymanego nie ma w budynku – tymczasem z protokołu wynika, że właśnie tam prowadzono z nim czynności, gdy na miejscu czekali obrońcy, posłowie i media – czytamy.

– Ddy prawnicy w końcu zobaczyli pana Piotra, siedział skuty kajdankami z rękami z tyłu, pilnowany przez siedmiu policjantów; w podpisanym oświadczeniu napisał: „Za***ców się tak nie traktuje” – dodano.

– W mediach pojawiły się informacje o rzekomym ataku no*em na policjantkę – nagranie z kamery policyjnej tego nie potwierdza, a n*ż znaleziono przy zatrzymanym dopiero po zatrzymaniu
Przed sądem mec. Magdalena Leszczyńska wykazywała, że interwencja Policji została przeprowadzona z naruszeniem procedur, a panu Piotrowi grozi co najwyżej kara w zawieszeniu – co zgodnie z Kodeksem postępowania karnego wyklucza areszt. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia odrzucił wniosek prokuratury o miesięczny areszt i nie zastosował żadnych innych środków zapobiegawczych – napisano na koniec.

 

Źródło: Media społecznościowe