Nowe doniesienia ws. Trybunału Konstytucyjnego i jego prezesa

Wokół Trybunału Konstytucyjnego narasta spór. Jednym z najważniejszych elementów konfliktu jest między innymi przyszłość Macieja Berka i pozostałych osób wybranych przez Sejm na sędziów TK. Teraz anonimowy minister w rządzie Donalda Tuska w rozmowie z Rzeczpospolitą wskazał, że Donald Tusk jest zdeterminowany, aby przeprowadzić zmiany w Trybunale Konstytucyjnym.

Burza wokół Trybunału Konstytucyjnego narasta. W ostatnim czasie Pałac Prezydencki podnosił wątpliwości dotyczące spełnienia przez Macieja Berka wymogów formalnych, w szczególności wymaganego stażu zawodowego. Kancelaria Sejmu prezentuje natomiast odmienne stanowisko i oczekuje przyjęcia ślubowania. W efekcie procedura związana z rozpoczęciem przez byłego ministra pracy w TK stała się elementem szerszego sporu.

Równolegle trwa konflikt dotyczący sposobu kierowania Trybunałem przez jego prezesa Bogdana Święczkowskiego. Według informacji medialnych w rządzie rozważane są działania, które mogą eskalować konflikt w tej sprawie.

— Dni Święczkowskiego w Trybunale Konstytucyjnym są policzone. Usłyszy zarzuty, straci immunitet i nie będzie mógł sprawować urzędu. Jeśli nie opuści gmachu, zostanie z niego wyprowadzony przez funkcjonariuszy policji. Premier jest zdeterminowany, żeby zmiany doprowadzić do końca – mówi „Rzeczpospolitej” jeden z ministrów w rządzie Donalda Tuska.

Polityk w ten sposób odniósł się do planów odsunięcia Bogdana Święczkowskiego od kierowania Trybunałem Konstytucyjnym. Z dalszych informacji wynika, że szef rządu w tej kwestii ma mieć wsparcie koalicyjnych ugrupowań.

Z dalszych informacji wynika, że rządzący woleliby mimo wszystko uniknąć użycia siły, lecz nie mają zamiaru zrezygnować z wprowadzenia zmian – czytamy w tekście Rzeczypospolitej. Problemem ma być między innymi kwestia przepisów, które nie przewidują procedury, która pozwalałaby jakiemukolwiek organowi państwa odwołać prezesa TK w trakcie jego kadencji, która w przypadku Święczkowskiego kończy się dopiero w 2031 roku.

— Rządzący zapewniają, że pełnej „dziewięcioletniej kadencji Święczkowski nie odsłuży” i „sam jest sobie winien” – czytamy.

Trybunał Konstytucyjny i burza wokół niego

W ostatnim czasie spory spór powstał wokół wyboru Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego przez Sejm. Na ten temat głos zabrał prezes TK Bogdan Święczkowski.

– Nie ode mnie to zależy. Pan Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego TK. Są olbrzymie wątpliwości co do tego, czy spełnia warunki formalne. Jeżeli prezydent przyjmie ślubowanie od pana Berka w swojej obecności, wtedy ja będę zmuszony go przyjąć i doprowadzić do nawiązania przez niego stosunku służbowego. Ja jestem człowiekiem, który przestrzega prawa. Nawet jeżeli miałbym bardzo złe zdanie o panu Berku, to zacisnę zęby i dopuszczę taką osobę do pełnienia obowiązków sędziego TK, a w przyszłości ewentualnie postępowania prokuratorskie wyjaśnią, czy te wątpliwości były prawdziwe – powiedział prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Kandydatura byłego ministra budziła kontrowersje również ze względu na jego wcześniejszą pracę w rządzie Donalda Tuska. Berek przez kilka lat zajmował stanowiska związane z administracją i procesem legislacyjnym, a do niedawna był ministrem odpowiedzialnym za nadzór nad realizacją polityki rządu.

Źródło: Rzeczypospolita