Nie wytrzymał. Zaskakujące słowa Sawickiego o Tusku
Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego Marek Sawicki udzielił wywiadu dla portalu „Niezależna”. W jego trakcie odniósł się między innymi do słów premiera Donalda Tuska, które padły w kwestii aborcji i także do Polskiego Stronnictwa Ludowego.
W tym roku odbył się kolejny Campus Polska. Jest to wydarzenie, którego inicjatorem jest aktualny prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
Udział w nim bierze między innymi wielu znanych polityków. W tym roku nie zabrakło choćby premiera Donalda Tuska.
O udział w tym wydarzeniu został zapytany Marek Sawicki w rozmowie z portalem „Niezależna”. Doświadczony parlamentarzysta wyznał, że nie „Campus Polska”, to nie jego klimat.
– Mnie na nim nie ma, bo to nie jest mój klimat. Nie chodzę, gdzie się źle czuję – powiedział poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego cytowany przez portal „Niezależna”.
W trakcie tegorocznego Campus Polska na temat aborcji i niedawnego głosowania w tej sprawie w Sejmie wypowiedział się szef rządu Donald Tusk.
— Realia są takie, że OK… Giertych nie zagłosował, minister Sługocki był na wyjeździe, zabrakło od nas dwóch głosów. Ale tych głosów zabrakło bardzo dużo. Nie było obecnych 12 posłów PiS. PSL było podzielone w proporcjach bardzo niekorzystnych dla praw kobiet. O ile udało się w długich negocjacjach przekonać do głosowania Polskę 2050, o tyle nie udało się przekonać PSL, nie mówiąc już o PiS i Konfederacji – mówił Donald Tusk.
Marek Sawicki o słowach Donalda Tuska
– Oczekuje się od PSL-u obrony wartości i chrześcijaństwa. My takiego stanowiska nie mamy i nie będziemy mieć. Wypowiadamy się jako politycy. Nikt, ani prezes Kosiniak-Kamysz, ani poprzedni prezesi, ani Rada Naczelna w tych kwestiach nie będzie narzucać poglądów. Zaczepka Tuska, że w kwestii depenalizacji aborcji dogadał się z Polską 2050, a nie mógł dogadać się z PSL-em, świadczy o jego ignorancji – mówił Sawicki.
– Powinien wiedzieć, że z PSL się w tej sprawie nie rozmawia, że jest to rozmowa bezprzedmiotowa. PSL nie zajmie w tej sprawie stanowiska i nie zmusi nikogo do określonego głosowania czy wypowiadania się. Nawet Rafał Trzaskowski to rozumie, a Tusk – nie – mówił poseł PSL.
Źródło: Niezależna