Koalicja PiS z Konfederacją? Sensacyjne wieści
Sojusz Konfederacji i Prawa i Sprawiedliwości? Chodzi o pakt w wyborach do Senatu. Ważną rolę w tej kwestii miałby odegrać prezydent Karol Nawrocki.
W przestrzeni publicznej ponownie pojawił się temat ewentualnego porozumienia wyborczego między Prawem i Sprawiedliwością a Konfederacją.
Przedstawiciele obu ugrupowań rozważają koncepcję wspólnego startu w wyborach do Senatu, co miałoby zapobiec wzajemnemu odbieraniu sobie głosów w jednomandatowych okręgach wyborczych. Poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo zaznaczył jednak, że powodzenie tego przedsięwzięcia zależy od spełnienia kluczowego warunku dotyczącego patronatu.
PiS i Konfederacja do Senatu
– O takim pakcie senackim mówimy i zresztą rozmawiamy z panem prezydentem Karolem Nawrockim od dawna, można powiedzieć niemalże od samego początku prezydentury pana prezydenta Nawrockiego – powiedział.
— Stawiamy warunek, że takim ojcem takiego paktu senackiego może być tylko i wyłącznie prezydent Nawrocki, a żaden z liderów partii politycznych — oświadczył Bartłomiej Pejo na antenie Radia Wnet.
Zdaniem polityka rola prezydenta Karola Nawrockiego wynika z faktu, że znajduje się on poza bieżącymi strukturami partyjnymi. Pejo zastrzegł jednak, że propozycja ta nie oznacza mianowania szefa państwa politycznym przywódcą całej prawej strony:
— Mówiłem o pakcie senackim, a nie o liderowaniu na prawicy. To zupełnie co innego. Pan prezydent Karol Nawrocki nie jest w tym momencie liderem partii politycznej — wyrestrfował poseł. Dodatkowo podkreślił rolę prezydenta jako potencjalnego arbitra: — Pan prezydent, uważamy, jest w stanie poprowadzić ten pakt senacki pod względem skupienia różnych środowisk na polskiej prawicy.
Konfederacja jednoznacznie odrzuca natomiast możliwość stworzenia jednej, wspólnej listy do Sejmu z Prawem i Sprawiedliwością. Jak wskazał Pejo, różnice programowe między ugrupowaniami wykluczają tak szeroką współpracę parlamentarną:
— Nie mówimy w tym momencie o jakiejś jednej liście do parlamentu, bo to jest zwyczajnie niemożliwe. Mamy różne programy wyborcze z PiS-em, z Morawieckim — zaznaczył.
Proponowany model ma więc dotyczyć wyłącznie izby wyższej. Ugrupowania zachowałyby swoją niezależność programową i organizacyjną, a koordynacja działań ograniczałaby się do uzgodnienia wspólnych kandydatów w okręgach senackich. Przesłanką do rozmów o pakcie jest dotychczasowa, pozytywnie oceniana przez Konfederację, współpraca z Pałacem Prezydenckim w innych obszarach. Sama inicjatywa pozostaje obecnie na etapie propozycji politycznej i nie przybrała jeszcze formy formalnego porozumienia.
Źródło: dorzeczy.pl, wnet