Kwaśniewski przestrzega Tuska. Zaskakujące słowa

Były prezydent Aleksander Kwaśniewski na antenie Telewizji Polskiej wypowiedział się na temat potencjalnego startu w wyborach prezydenckich aktualnego szefa rządu Donalda Tuska. Co uważa w tej sprawie była głowa państwa?

Wybór prezydenckie w Polsce odbędą się w następnym roku. Na ten moment tylko Konfederacja wskazała swojego kandydata w walce o Pałac Prezydencki i jest nim Sławomir Mentzen. Pozostałe ugrupowania wciąż wstrzymują się w tej sprawie.

W związku z tym można na ten moment tylko przypuszczać, kto w przyszłym roku zawalczy o urząd po Andrzeju Dudzie. W kontekście Koalicji Obywatelskiej w oststnim czasie padały trzy nazwiska: prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, szefa rządu Donalda Tuska i także ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego.

W kontekście ewentualnego startu aktualnego premiera wypowiedział się na antenie Telewizji Polskiej były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Przestrzegł on Tuska przed takim ruchem.

Aleksander Kwaśniewski o ewentualnym starcie Tuska

— Gdyby Donald Tusk zdecydował się kandydować, popełniłby najpoważniejszy błąd jaki można popełnić. Nie tylko bym mu to odradzał, ale przestrzegał, ostrzegał, krzyczał – stwierdził były prezydent.

W opinii Kwaśniewskiego, Tusk 15 października 2023 r. przeszedł do historii.

– Donald Tusk 15 października przeszedł do historii. Zatrzymał falę populizmu. Teraz trzeba to utrzymać. W moim przekonaniu wybór Tuska (na prezydenta – red.), po pierwsze nie jest pewny, bo ma on większy elektorat negatywny niż ktokolwiek inny, a po drugie ma alternatywę, bo zarówno Trzaskowski, jak i Sikorski są kompetentnymi kandydatami i dadzą sobie radę na tym stanowisku lepiej niż wszyscy z PiS-u razem wzięci – zapewniał.

Warto dodać, że w jednym z ostatnich wpisów w mediach społecznościowych Donald Tusk poinformował, że nie zamierza za rok stanąć do walki o Pałac Prezydencki.

— Kto będzie naszym kandydatem w wyborach prezydenckich? Tę decyzję ogłosimy 7 grudnia, na Śląsku. Będzie to ktoś, kto, po pierwsze, nadaje się najlepiej na ten urząd, po drugie – ma największe szanse na wygranie, po trzecie – nie będę to ja. Naprawdę! – napisał szef rządu.

Źródło: Wirtualna Polska, media społecznościowe