Kaczyński rozegrał komisję. Nagranie hitem internetu
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński wziął udział w komisji śledczej do zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości działań podjętych w celu przygotowania i przeprowadzenia wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w 2020 r. w formie głosowania korespondencyjnego.
W trakcie trwania przesłuchania lidera największej partii opozycyjnej doszło do dość zaskakującego dialogu, który zyskał popularność w internecie.
Wybory prezydenckie z 2020 roku przeszły do historii z wielu powodów. Ostatecznie w obu turach zwyciężył urzędujący prezydent Andrzej Duda, dla którego wygrana z Rafałem Trzaskowskim oznaczała drugą i jednocześnie ostatnią kadencję na stanowisku głowy państwa.
Dużo kontrowersji wywołała organizacja owych wyborów na urząd prezydenta RP. Wybory prezydenckie, zgodnie z zarządzeniem marszałek Sejmu z lutego 2020 r., miały odbyć się 10 maja 2020 r. w formule głosowania korespondencyjnego z powodu epidemii.
Jednak 7 maja Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała, że ponieważ obowiązująca regulacja prawna pozbawiła PKW instrumentów koniecznych do wykonywania jej obowiązków, głosowanie 10 maja nie może się odbyć. Ostatecznie wybory odbyły się 28 czerwca (I tura) i głosowano w lokalach wyborczych.
Kwestia przeprowadzenia wyborów wzbudziła w pewnych kręgach wiele pytań i niejasności, co miało wpływ na powstanie komisji śledczej. Jedną z osób, która w jej trakcie była przesłuchwana był Jarosław Kaczyński.
Jarosław Kaczyński na komisji
W trakcie trwania przesłuchania lidera największej partii opozycyjnej doszło do dość zaskakującego dialogu, który zyskał popularność w internecie.
– Osoba wezwana zapowiedziała już kilka razy, że jeżeli coś jej się nie spodoba, to opuści nasze, jak rozumiem, „nielegalne” zgromadzenie – powiedziała Anita Kucharska-Dziedzic podczas posiedzenia komisji śledczej ds. wyborów kopertowych.
– Bo jest nielegalne – odpowiedział Jarosław Kaczyński.
– Czemu pan bierze udział w czymś, co jest nielegalne? – dopytywała Magdalena Filiks. – Z dobroci serca – odpowiedział Kaczyński.
Te komisje to jest jakiś jeden wielki żart. Miały być zwieńczeniem 8 letnich zapowiedzi o rozliczeniu PiSu, a skończyło się na tym, że 75 letni leśny dziadek ciśnie bekę i ośmiesza całą koalicję rządową. pic.twitter.com/e7ITlA1lJB
— Patryk Spaliński (@spalinskipatryk) May 24, 2024
Źródło: 300Polityka, TVN24, RMF FM