Jest reakcja Tuska ws. Kosiniaka-Kamysza i Trumpa

Donald Tusk odniósł się do rozmowy Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem, do której doszło w marcu tego roku. Premier potwierdził, że szef MON poinformował go o spotkaniu oraz przedstawił mu jego przebieg. Jednocześnie Tusk zaznaczył, że rozmowa miała charakter poufny, dlatego nie zamierza ujawniać wszystkich jej szczegółów.

Premier stwierdził, że tematem spotkania nie była kwestia amerykańskich baz wojskowych w Polsce. Według jego relacji rozmowa dotyczyła przede wszystkim sytuacji wewnętrznej w Polsce. Tusk określił ją jako szczególnie interesującą, ale jednocześnie podkreślił, że ze względu na jej dyskretny charakter nie może obecnie szerzej informować o jej treści. Z jego wypowiedzi wynika więc, że informacje dotyczące spotkania pozostają częściowo niejawne.

– Premier Kosiniak-Kamysz poinformował mnie o spotkaniu i jego przebiegu — mówił Tusk, pytany, czy wiedział, że doszło do rozmowy szefa MON z prezydentem USA. Szef rządu potwierdził, że dowiedział się o niej od razu w marcu.

— To zbyt ciekawa rozmowa, żeby mówić o niej publicznie. Bazy nie były jej tematem. Kiedyś historia się dowie. Rozmowa miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuję się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, o tak bym powiedział najdelikatniej — odpowiedział szef rządu pytany o szczegóły.

Tusk o spotkaniu Trumpa z Kosiniakiem-Kamyszem

Słowa premiera stały się punktem odniesienia dla dalszej dyskusji politycznej. Adam Bielan, który wcześniej informował o swoim udziale w organizacji spotkania Kosiniaka-Kamysza z przedstawicielem amerykańskiej administracji, zakwestionował publiczne przedstawianie sprawy bez dodatkowych wyjaśnień. W swoim wpisie na platformie X zwrócił się bezpośrednio do ministra obrony, pytając o rzeczywisty temat rozmowy z Trumpem.

Bielan odniósł się również do pojawiających się sugestii dotyczących ewentualnej presji ze strony amerykańskiego prezydenta na polski rząd. Zaapelował o przedstawienie opinii publicznej informacji, które pozwoliłyby wyjaśnić te kwestie. Jednocześnie przypomniał wcześniejsze wypowiedzi polityków związane ze stosunkami Polski ze Stanami Zjednoczonymi, przedstawiając je jako element szerszego sporu o sposób prowadzenia relacji z Waszyngtonem.

W efekcie rozmowa, której szczegóły pozostają ograniczone przez deklarowaną poufność, stała się przedmiotem politycznych interpretacji. Publicznie potwierdzone pozostaje to, że do spotkania doszło, Tusk znał jego przebieg, a sam premier nie potwierdził, by jego tematem były amerykańskie bazy w Polsce.

Źródło: Onet, media społecznościowe