Dziennikarz Republiki nagle pojawił się w TVP
Wymiana zdań między dziennikarzami TVP Info i Telewizji Republika przed siedzibą KRRiT. Nagranie obiegło internet.
Przed siedzibą Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w Warszawie doszło do publicznej wymiany zdań między przedstawicielami dwóch stacji informacyjnych. W zdarzeniu uczestniczyli Bartłomiej Bublewicz, reporter TVP Info, oraz Michał Gwardyński, dziennikarz Telewizji Republika. Spotkanie przerodziło się w dyskusję dotyczącą działalności mediów, sposobu przekazywania informacji oraz odpowiedzialności nadawców za publikowane treści.
Bublewicz realizował relację na żywo, podczas której odnosił się do działań Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Zwracał uwagę na kompetencje tego organu, w tym możliwość podejmowania działań wobec nadawców w przypadku naruszenia obowiązujących przepisów. Jednocześnie krytycznie oceniał sposób wykorzystywania tych uprawnień, wskazując na jego zdaniem niewystarczającą reakcję regulatora w odniesieniu do działalności Telewizji Republika.
TVP i TV Republika
W trakcie transmisji do reportera TVP Info podszedł Gwardyński. Zadał mu pytania dotyczące między innymi środków finansowych, które miały zostać przeznaczone na pomoc chorym dzieciom, oraz sytuacji prawnej telewizji publicznej, pozostającej w procesie likwidacji. Bublewicz kontynuował swoje wystąpienie i nie podjął bezpośrednio wątku poruszonego przez rozmówcę. Zamiast tego skomentował zachowanie dziennikarza Republiki i przywołał przepisy regulujące działalność radiofonii i telewizji.
Następnie reporter TVP Info przypomniał wcześniejszą sytuację z udziałem Gwardyńskiego, dotyczącą relacji z interwencji policji. Zarzucił mu, że w tamtym przypadku zachęcał do ujawnienia danych funkcjonariuszki. Dziennikarz Republiki odrzucił tę krytykę i odpowiedział, oskarżając konkurencyjną stację o nierzetelne przedstawianie informacji. W swoich wypowiedziach zachęcał również odbiorców do oglądania Telewizji Republika.
Po zakończeniu wejścia na antenie TVP Info rozmowa obu mężczyzn była nadal transmitowana przez konkurencyjną stację. Bublewicz próbował złagodzić przebieg dyskusji, podkreślając, że zna swojego rozmówcę i nie pełni funkcji rzecznika telewizji publicznej. Zasugerował również, że dalsze wzajemne prowokacje nie są potrzebne.
Gwardyński kontynuował jednak zadawanie pytań. Nawiązał do wcześniejszej sprawy zatrzymania Piotra W. oraz sposobu, w jaki media opisywały tę sytuację. Bublewicz przyznał, że określony sposób przedstawienia wydarzeń nie powinien mieć miejsca, ale nie chciał dalej rozwijać sporu.
Całe zdarzenie pokazało różnice w podejściu obu dziennikarzy do oceny pracy konkurencyjnych redakcji. Wymiana zdań dotyczyła zarówno funkcjonowania instytucji nadzorującej rynek medialny, jak i standardów dziennikarskich, wiarygodności przekazu oraz odpowiedzialności za formułowane publicznie zarzuty.
Spotkanie na szczycie XDDDD https://t.co/DwHc0led1u
— chrzanik (@chrzanikx) October 29, 2026
Źródło: dorzeczy.pl, media społecznościowe