Prezydent przerywa milczenie ws. Berka
Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, nadal nie złożył ślubowania przed prezydentem Karolem Nawrockim. Spór dotyczy między innymi spełnienia wymogów formalnych związanych z objęciem stanowiska. Kancelaria Prezydenta wskazuje na wątpliwości dotyczące wymaganego stażu zawodowego, natomiast przedstawiciele większości parlamentarnej podkreślają, że prezydent nie powinien podważać decyzji Sejmu.
Karol Nawrocki odniósł się do sprawy w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. Wyjaśnił, dlaczego przyjął ślubowania od części sędziów wybranych przez obecną większość parlamentarną, a w przypadku innych osób zdecydował inaczej.
– Po pierwsze, przyjąłem już ślubowanie od sędziów wybranych przez obecną większość parlamentarną. Dlaczego? Bo mają wiedzę prawniczą i nie było wobec ich wyboru wątpliwości. Zrobiłem to niezależnie od tego, jak oceniam ich wcześniejszą aktywność.
Prezydent Karol Nawrocki ws. Macieja Berka
Prezydent odniósł się również bezpośrednio do kandydatury Macieja Berka.
– Jeśli chodzi o ministra Berka, są poważne pytania do Kancelarii Sejmu dotyczące wymaganego od sędziego Trybunału dziesięcioletniego doświadczenia zawodowego. To kwestia, nazwijmy to, formalna. Jeśli mam wziąć odpowiedzialność za tego sędziego Trybunału, mam prawo wyjaśnić wszystkie kwestie formalne. Po drugie, jesteśmy w sporze. Mam pewną strategię, o której mówimy: w Trybunale nie potrzebujemy polityków, tylko sędziów. Tymczasem proponuje się nam polityka.
Nawrocki podkreślił także, że jego zdaniem doświadczenie zawodowe kandydatów powinno być dokładnie weryfikowane. Zaznaczył, że podobne standardy należy stosować wobec osób ubiegających się o funkcje publiczne, w tym sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Sprawa pozostaje przedmiotem sporu politycznego i prawnego. Jej dalszy przebieg będzie zależał od rozstrzygnięcia wątpliwości dotyczących wymogów formalnych oraz stanowisk poszczególnych instytucji.
Spór wokół obsady Trybunału Konstytucyjnego wpisuje się w szerszą dyskusję o relacjach między prezydentem, parlamentem i instytucjami wymiaru sprawiedliwości. Kwestia ślubowania nowych sędziów ma znaczenie nie tylko dla osób wybranych na stanowiska, lecz także dla funkcjonowania samego Trybunału. Przedstawiciele różnych stron sporu odmiennie interpretują zakres uprawnień poszczególnych organów państwa. Dlatego dalsze decyzje w tej sprawie mogą mieć istotne znaczenie dla przebiegu debaty o zasadach powoływania sędziów i przestrzeganiu obowiązujących procedur.
Źródło: Wprost