Sensacyjne weto prezydenta. Rząd Tuska będzie wściekły

Prezydent Karol Nawrocki poinformował o skorzystaniu z przysługującego mu prawa weta w sprawie ustawy dotyczącej Centralnego Biura Antykoncepcyjnego. Łącznie prezydent podjął decyzję w sprawie jedenastu ustaw.

— Prezydent zdecydował o zawetowaniu ustawy likwidującej Centralne Biuro Antykorupcyjne, wskazując, iż w wyniku likwidacji instytucji, powstaje ryzyko chaosu kompetencyjnego oraz utraty ciągłości postępowań, co bezpośrednio zagraża fundamentom zaufania do państwa – czytamy w komunikacie Kancelarii Prezydenta RP.

W dalszej części podkreślono, że głowa państwa nie jest zwolennikiem rozwiązania, w którym dochodzi do rozdzielenia dotychczasowych kompetencji CBA na policję, KAS i ABW. – Szybkie odbudowanie wiedzy operacyjnej, sukcesywnie tworzonej od 2006 roku, nie jest możliwe – podkreślono.

Niedługo później Karol Nawrocki wystąpił na nagraniu opublikowanym przez Kancelarię Prezydenta w mediach społecznościowych i dodatkowo uzasadnił swoją decyzję.

Karol Nawrocki i weto ws. CBA

– Za moment minie 20 lat od chwili, gdy śp. prezydent Lech Kaczyński 13 czerwca 2006 roku podpisał ustawę o CBA. Była to realizacja jednego z najważniejszych zobowiązań jego programu wyborczego — budowy państwa silnego, uczciwego i sprawiedliwego, państwa, w którym jak mówił, nie zwycięża cynizm i draństwo – wspominał.

– Centralne Biuro Antykorupcyjne było pierwszą służbą zbudowaną od podstaw w wolnej Polsce, niezwiązaną z przeszłością komunistycznego aparatu. Nowoczesną, wyspecjalizowaną i skuteczną. Przez lata stało się symbolem determinacji państwa w walce z korupcją, szczególnie tam, gdzie dotyka ona publicznych finansów i skarbu państwa. Likwidacja CBA to nic innego jak przenoszenie Polski do lat 90., gdzie za walizkę pieniędzy można było kupić wszystko: wpływy, polityka i mienie państwowe, bo nikt tego nie pilnował, nikt nie kontrolował – dodał ostro.

Prezydent zapewnił, że nie sprzeciwia się reformowaniu instytucji państwowych.

– Czym innym jest zwiększenie efektywności instytucji, a czym innym jej likwidacja – zwrócił uwagę. Kto będzie gotów służyć Polsce, narażać własne zdrowie i życie, jeśli państwo w sprawach bezpieczeństwa nie potrafi dotrzymać danego słowa? Państwo, które porzuca własnych funkcjonariuszy, osłabia samo siebie – ocenił Karol Nawrocki.

Prezydent skomentował także założenie, w którym kompetencje CBA zostałyby przekazane do służb podległych szefowi rządu i MSWiA. Jego zdaniem taki ruch to  „odebranie państwu niezależnego narzędzia kontroli władzy”.

— To szczególnie niepokojące, że z ustawy znika również zapis o kontroli Sejmu nad działalnością szefa CBA. Polska potrzebuje silnych, niezależnych instytucji antykorupcyjnych, odpornych na polityczne naciski i działających w interesie obywateli, a nie aktualnej większości rządzącej. Nowoczesne demokracje nie rezygnują z walki z korupcją. One ją wzmacniają – tłumaczył prezydent.

– Z korupcją nie walczą republiki bananowe i autorytarne satrapie. Silne państwo nie może otwierać drzwi dla bezkarności, nadużyć i nieuczciwości – grzmiał.

 

Źródło: RMF FM