Co z Ziobro na Węgrzech? Padły sensacyjne informacje
Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski od wielu miesięcy przebywają na Węgrzech, gdzie otrzymali azyl. Jednak sytuacja polityków Prawa i Sprawiedliwości w ostatnich godzinach mocno się skomplikowała z powodu wyniku wyborów parlamentarnych na Węgrzech, w których zdecydowanie zwyciężyła dotychczasowa opozycja.
W związku z tym głos zabierają eksperci, którzy wskazują, co potencjalnie może czekać polityków PiS. Jednym z nich jest mecenas Dominik Pindor z rozmowie z „Faktem”. Co dokładnie powiedział?
Wczorajsze wybory parlamentarne na Węgrzech przyniosły rozstrzygnięcie, które kończy wieloletnią dominację Viktora Orbána i jego partii Fidesz.
Według oficjalnych danych przekazanych przez Narodowe Biuro Wyborcze, zwycięstwo odniosła zjednoczona koalicja opozycyjna, co otwiera drogę do pierwszej od dekad zmiany rządu w Budapeszcie.
Głosowanie przebiegło przy rekordowo wysokiej frekwencji, co eksperci odczytują jako wyraz silnej mobilizacji społeczeństwa w kluczowych kwestiach gospodarczych oraz relacji z Unią Europejską.
W swoim przemówieniu po ogłoszeniu wyników, Viktor Orbán uznał porażkę, podkreślając demokratyczny charakter przekazania władzy.
Nowa większość parlamentarna zapowiada teraz proces rewizji polityki wewnętrznej oraz intensyfikację dialogu z Brukselą w celu odblokowania zamrożonych funduszy unijnych.
Zbigniew Ziobro na Węgrzech
— Zapowiedzi środowiska Petera Magyara dotyczące natychmiastowego pozbawienia ochrony Zbigniewa Ziobry czy Marcina Romanowskiego należy oceniać jako deklaracje polityczne, nie zaś opis realnego mechanizmu prawnego.
W praktyce sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana niż wyborcze hasła — stwierdza mecenas Dominik Pindor w rozmowie z Faktem.
— Nowe regulacje ze stycznia 2026 r. wprowadzają automatyczną przeszkodę w wykonaniu Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec osób, którym przyznano azyl. Żeby to zmienić, potrzebna jest nowelizacja ustawy — przy dużej determinacji parlamentu mogłoby to potrwać około 1–2 tygodni. Jednak to dopiero pierwszy krok — mówi mec. Pindor.
Prawnik zwraca uwagę, że należy mieć na uwadze, że odebranie statusu azylanta nie dzieje się automatycznie „przy okienku”. To złożona operacja prawna, wymagająca uruchomienia osobnej procedury administracyjnej przed odpowiednim urzędem.
Mechanizm ten jest obwarowany sztywnymi terminami, które skutecznie uniemożliwiają natychmiastowe rozstrzygnięcia.
Cały proces rusza z chwilą oficjalnego otwarcia postępowania i powiadomienia zainteresowanego. Od tego momentu machina urzędowa ma 60 dni na zgromadzenie materiału i wydanie decyzji.
To jednak dopiero początek, ponieważ prawo gwarantuje stronie możliwość odwołania się do sądu – na co ma ona 8 dni.
— Azyl przyznany Ziobrze ma charakter uznaniowy, a nie wynika ze standardowej procedury uchodźczej. Aby go cofnąć, trzeba wykazać konkretne przesłanki, na przykład wprowadzenie w błąd lub poważne naruszenia prawa. Jeśli argumenty będą słabe, sąd może unieważnić decyzję — mówi prawnik, który dodaje, że decyzje administracyjne podlegają kontroli sądowej, co może wydłużyć całą procedurę.
Źródło: Fakt