Niespodziewane słowa ws. pożaru krzyża w Warszawie
Pożar krzyża w Warszawie w Wielki Piątek wstrząsnął całą Polską. Wokół sprawy powstało wiele pytań i przypuszczeń. Sprawa jest badana, choć ze strony służb padła już prawdopodobna przyczyna, która doprowadziła do pożaru. Niespodziewanie głos w tej sprawie zabrał poseł PiS Antoni Macierewicz, który przedstawił swój pogląd na tę sytuację. Wersja wydarzeń posła PiS kłóci się z tym, co wstępnie ustaliła policja.
W tegoroczny Wielki Piątek całą Polskę poruszyła wiadomości o pożarze krzyża znajdującego się na warszawskim Mokotowie przy parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego.
Według służb najbardziej prawdopodobną przyczyną tego zdarzenia jest zaprószenie ognia od zniczy, które znajdowały się licznie w bliskiej odległości. Warto dodać, że ich ilość mogła być większa niż na co dzień z powodu 21. rocznicy śmierci papieża Jana Pawła II, co miało miejsce 2 kwietnia, a więc zaledwie dzień przez pożarem.
Sam krzyż był symbolem pielgrzymki Jana Pawła II z 1979 roku. To właśnie przed nim Jan Paweł II odprawił mszę na Placu Piłsudskiego, który w tamtym czasie nosił nazwę Placu Zwycięstwa.
— Najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru krzyża było zaprószenie ognia od zniczy. Pod krzyżem było ich bardzo dużo, ponieważ w czwartek wierni obchodzili rocznicę śmierci Jana Pawła II. Będziemy oczywiście ustalać, czy nie brały w tym udziału osoby trzecie, natomiast w tym momencie to wykluczamy – wyjaśnił Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji.
Pożar krzyża w Warszawie – Antoni Macierewicz przedstawił swoją wersję
Głos w tej sprawie zabrał Antoni Macierewicz za pośrednictwem mediów społecznościowych.
— Analiza śladów pożarowych wskazuje na umyślne podpalenie Krzyża Papieskiego w W-wie. Charakter spalania sugeruje wprowadzenie do wnętrza konstrukcji cieczy łatwopalnej i jej zapalenie. Dowodem jest równomierne zwęglenie elementów ścianek od strony dolnej części podstawy oraz widoczne wewnątrz konstrukcji, przy jej podstawie, ślady oddziaływania płomieni – czytamy.
— Znicze ustawione przy zewnętrznych ściankach pozostały nienaruszone, co wskazuje, że nie stanowiły źródła zapłonu. Jednocześnie podkreślam, że poszycie krzyża wykonane jest z blachy, a nie z desek – napisał polityk.
Trwają działania służb, aby ustalić przyczyny pożaru. Na ten moment najbardziej prawdopodobnym powodem było zaprószenie ognia od zniczy znajdujących się blisko monumentu. — Najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru krzyża było zaprószenie ognia od zniczy – wyjaśnił Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji.
Źródło: Wirtualna Polska