Koniec Trzeciej Drogi? Zaskakujące słowa
Trzecia Droga w zeszłorocznych wyborach parlamentarnych odnotowała bardzo dobry wynik, który w ostatecznym rozrachunku dał połączonym siłom Polskiego Stronnictwa Ludowego i Polski 2050 64 posłów i 12 senatorów. Jednak co pewien czas w mediach padają słowa wróżące koniec tego politycznego projektu.
Na takie słowa zdecydował się w ostatnim czasie Jarosław Rzepa z Polskiego Stronnictwa Ludowego, który rozmawiał z Polską Agencją Prasową. Przyznał, że prawdopodobnie to Szymon Hołownia będzie ich kandydatem na urząd prezydenta i jego będą popierać zgodnie z umową.
— Ale myślę, że po wyborach prezydenckich będziemy musieli oswajać się z myślą, że jednak dalej idziemy sami, że już nie będzie Polski2050, tylko Polska 2027. Obawiam się, że to będzie projekt, który się już wtedy skończy” – stwierdził poseł PSL.
Z dalszych informacji przekazanych przez polityka Ludowców wynika, że po wyborach prezydenckich ma dojść do podjęcia decyzji w kwestii tego, czy Polskie Stronnictwo Ludowe i Polska 2050 w dalszym ciągu będą tworzyć razem koalicję.
– I szczerze mówiąc dzisiaj bliżej mi jednak do tego, że chyba każdy pójdzie swoją drogą – powiedział Jarosław Rzepka, którego słowa spotkały się z reakcją zarówno że strony Polski 2050, jak i również swojej formacji macierzystej.
Co z Trzecią Drogą?
Głos na ten temat zabrał rzecznik PSL w rozmowie z „Fakt-em”.
— Rozumiem, że to są jakieś osobiste przemyślenia pana posła. Trzecia Droga się sprawdziła i jako formacja i koalicja, i w wyborach parlamentarnych i samorządowych. Oczywiście będziemy analizowali sytuację polityczną, natomiast ta współpraca jest — podkreśla Miłosz Motyka.
— Takie rzeczy w ogóle nie są rozpatrywane, co za rok, co za pół roku, za dwa lata. Oczywiście wszystko się może zdarzyć, natomiast Trzecia Droga jest w jakimś sensie alternatywą dla dwóch dużych partii politycznych i to, że się też nie zgadzamy w wielu kwestiach ze sobą, uważam za element demokratycznej dyskusji, a nie wskazywania palcem czy wymuszania czegoś na partnerze. Jesteśmy odrębnymi klubami, ale ze sobą współpracującymi jako Trzecia Droga – powiedziała z kolei Urszula Pasławska z PSL.
Głos w tej sprawie zabrało także biuro prasowe Polski 2050.
– Wypowiedź Pana Posła odczytujemy jako jego prywatną opinię. Wielu już wieszczyło nam sezonowość i wszyscy się pomylili. Polacy chcą w rządzie centrowej formacji, która rozwój i zmianę stawia ponad partykularnymi interesami. Polska 2050 wypełnia te role: z determinacją realizujemy zobowiązania podjęte wobec wyborców. Wywalczyliśmy już rewizję Krajowego Planu Odbudowy i miliardy na społeczne budownictwo. Walczymy o sprawiedliwą składkę zdrowotną, badania okresowe dla myśliwych, nowe parki narodowe i blokadę kredytu 0% — przekazało „Faktowi” biuro prasowe partii.
Polska 2050 i Polskie Stronnictwo Ludowe razem wystartowały w trzech ostatnich wyborach. W wyborach parlamentarnych połączone siły obu ugrupowań zakończyły wybory z poparciem wynoszącym 14.4 proc. Następnie całkiem dobre rezultaty „3D” osiągnęła w wyborach samorządowych.
W głosowaniu do sejmików województw Trzecia Droga otrzymała 14.25 proc. głosów. Z kolei w głosowaniu do rad powiatów 12.3 proc. Jednak rozczarowaniem zakończyły się dla Trzeciej Drogi wybory do Parlamentu Europejskiego, w których to Trzecia Droga otrzymała tylko 6.91 proc. głosów.
Źródło: Fakt, Wikipedia