Przyłapali kierowcę Hołowni. Doszło do wpadki

Szymon Hołownia w bieżącej kadencji Sejmu jest debiutantem. Lider Polski 2050 wszedł do polityki na dobre już po wyborach parlamentarnych z 2019 roku.

Aktualna większość Sejmowa zdecydowała się go wybrać na urząd Marszałka. Z kolei w lutym bieżącego roku media informowały o wpadce kierowcy wspomnianego polityka. Co dokładnie się wydarzyło?

Szymon z pewnością nie jest postacią anonimową. Przez wiele lat występował w znanym programie rozrywkowym komercyjnej stacji telewizyjnej TVN. Jednak w pewnym momencie prezenter zdecydował się na wejście do świata polityki.

Hołownia pierwszy poważniejszy sprawdzian przeszedł w 2020 roku. Wówczas to w Polsce przeprowadzone zostały wybory prezydenckie. Lider Polski 2050 zajął w nich wysokie trzecie miejsce przegrywając z Andrzejem Dudą i Rafałem Trzaskowskim.

Hołownia uzyskał w 2020 roku 13.87 proc., co przełożyło się na sumę 2 693 397 oddanych głosów. W kolejnym kroku Hołownia skupił się na rozwijaniu swojego projektu politycznego „Polska 2050”.

Trzy lata później PL2050 razem z Polskim Stronnictwem Ludowym wystartowało w wyborach parlamentarnych w ramach „Trzeciej Drogi” zdobywając ostatecznie 14.4 proc. głosów. Następnie oba ugrupowania weszły do rządu tworzonego z Koalicją Obywstelską i Lewicą.

Kolejno formacja Hołowni występowała razem z Ludowcami w wyborach samorządowych i wyborach do Parlamentu Europejskiego. Ostatnie z wymienionych „świąt demokracji” połączone siły PL2050 i PSL nie mogą jednak zaliczyć do udanych ze względu na wynik i małą ilość wprowadzonych europosłów.

Szymon Hołownia i wpadka kierowcy

W lutym bieżącego roku portal Wirtualna Polska, który opierał się na doniesieniach „Fakt-u” poinformował, że doszło do wpadki z udziałem kierowcy Szymona Hołowni.

Według relacji reporterów „Faktu” — marszałek Sejmu spieszył się na obrady. Problem jednak w tym, że kierowca szefa Polski 2050 postanowił zaparkować auto na ścieżce rowerowej.

„Marszałek Sejmu nie przejął się faktem, że jego kierowca zatrzymał się w niedozwolonym miejscu i jak gdyby nic zapakował coś do bagażnika, po czym wsiadł do samochodu na miejsce pasażera” – czytamy w artykule.

„Poproszę o wystąpienie o komentarz do SOP, gdyż jako służba ochraniająca Marszałka Sejmu mają pełen obraz sytuacji” – przekazała „Faktowi” Katarzyna Karpa-Świderek, rzeczniczka Polski 2050.

Źródło: Wirtualna Polska, Fakt