Znany aktor uderza w rząd Tuska. Mocno zaskoczył

Antoni Pawlicki za pośrednictwem mediów społecznościowych postanowił przerwać milczenie i wypowiedzieć się na temat aktualnego rządu w Polsce.

Aktor, znany między innymi z produkcji nadawanych w Telewizji Polskiej zwrócił uwagę na jedną ważną dla niego sprawę. O co dokładnie chodzi?

Wybory parlamentarne odbędą się planowo dopiero za trzy lata. Od ostatnich minął niedawno rok. Wówczas najwyższy wynik spośród wszystkich startujących ugrupowań uzyskało Prawo i Sprawiedliwość.

Jednak ostateczne wyniki formacji Jarosława Kaczyńskiego nie pozwolił kolejny raz na utworzenie samodzielnego rządu.

W tej sytuacji incjatywa powołania nowej Rady Ministrów przeszła na Koalicję Obywstelską, Trzecią Drogę i Lewicę. Do zaprzysiężenia nowego rządu doszło w grudniu zeszłego roku.

Na jego czele stanął Donald Tusk. Teraz na temat aktualnej władzy za pośrednictwem mediów społecznościowych wypowiedział się znany aktor Antoni Pawlicki.

Antoni Pawlicki o władzy

Antoni Pawlicki za pośrednictwem swojego konta na portalu społecznościowym „Instagram” wypowiedział się na temat sytuacji na granicy polsko-białoruskiej i wystawił dość gorzką ocenę aktualnie rządzącej koalicji.

— Cześć. Długo się nosiłem z tym postem, ale nie mogę dalej spokojnie patrzeć na swoje odbicie w lustrze. Chce odszczekać. Oddać honor. Przeprosić. Za bierność. Za ciszę. Za obojętność.Kiedy w 21 roku rozpoczął się kryzys humanitarny na pograniczu Polsko-Białoruskim razem ze znajomymi artystami zaangażowaliśmy się w pomoc uchodźcom przerzucanym przez zieloną granicę w ramach zorganizowanego hybrydowego ataku białoruskich służb na Polskę – czytamy.

– Wierzyliśmy, że jako przedstawiciele demokratycznego państwa możemy na ten atak odpowiedzieć zgodnie z naszym prawem oraz poszanowaniem naszych zasad, konwencji i praw człowieka.
Wydawało nam się, że pushback czyli wywózki i wypychanie za granicę osób, które nielegalnie znalazły się na terytorium RP jest sprzeczne z międzynarodowym prawem, jest nie humanitarne oraz nie podnosi w żaden sposób poziomu bezpieczeństwa – napisał aktor.

— Wszak groźni terroryści szkoleni przez Łukaszenkę, którzy być może znajdują się w wśród uchodźców nie zostaną złapani zweryfikowani i osadzeni, a jedynie przepędzeni i będą mogli spróbować kolejny raz dostać się na Polskie terytorium, by za pomocą przemytników dostać się do dowolnego kraju EU. Wierzyliśmy, że te złe praktyki skończą wraz ze zmianą władzy. Politycy PO, którzy wtedy znajdowali się w opozycji obiecywali, że przywrócą na granicy i w całym państwie praworządność – czytamy.

– Minął rok od zmiany władzy. Co się zmieniło? Nic. Co więcej Tusk zapowiedział czasowe zniesienie prawa do azylu. Czy ktoś z nas, artystów zaangażowanych i głośno krzyczących za poprzedniej władzy dziś też krzyczy? Nikt. Ja też nie. Jedyny @mateuszjanicki mówił głośno o tym już trzy miesiące po przejęciu władzy przez koalicję. Sam z nim wtedy dyskutowałem przekonując go by dał czas – wspomina artysta.

— Teraz muszę przyznać Mateuszowi rację. Ci, którzy obiecali przywrócić praworządność w imię politycznego kapitału łamią prawo i odpierają atak totalitarnego państwa metodami totalitarnymi – ocenia surowo aktor.

— Uważam że to błąd. Uważam że spadamy w otchłań bezprawia i zaprzaństwa. Wycieramy sobie gębę konstytucją i praworządnością a teraz sami siedzimy cicho kiedy „nasi” te konstytucje gwałcą. Konstytucję, Konwencję Genewską, Prawa Człowieka. Ciężko mi patrzeć w lustro – napisał na koniec Antoni Pawlicki.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Antoni Pawlicki (@antek_pawlicki)

Źródło: Instagram