Ziobro nagle zabrał głos. Padły sensacyjne słowa
Zbigniew Ziobro zabrał głos na konferencji prasowej zorganizowanej w Budapeszcie. Chodzi przede wszystkim o sprawę uchylenia jego immunitetu. Sejm w tej sprawie będzie głosować już w piątek.
Dziś obraduje sejmowa komisja regulaminowa, która zdecyduje o dalszych krokach w sprawie wniosku dotyczącego zgody na pociągnięcie Zbigniewa Ziobry do odpowiedzialności karnej, a także jego ewentualnego zatrzymania i tymczasowego aresztowania. Z ustaleń prokuratury wynika, że były minister sprawiedliwości może mieć na koncie 26 przestępstw.
Śledczy podejrzewają, iż były lider Suwerennej Polski kierował zorganizowaną grupą przestępczą działającą w resorcie sprawiedliwości, która miała przywłaszczyć ponad 150 milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości.
Jak przekazała rzeczniczka prokuratora generalnego, prok. Anna Adamiak, podstawą złożenia wniosku są ustalenia Zespołu Śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej.
Sejm w czwartek ma się zapoznać ze sprawozdaniem komisji regulaminowej w sprawie wniosku prokuratury o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej oraz zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie byłego ministra sprawiedliwości. Z kolei w piątek w tej sprawie ma zostać przeprowadzone głosowanie.
Ziobro zabiera głos
Zbigniew Ziobro w czwartek zabrał głos na konferencji prasowej zorganizowanej w Budapeszcie.
? Dzieje się zemsta Donalda Tuska, która przeszła w kolejną fazę, w tym wypadku w postaci złożenia wniosku o uchylenie mi immunitetu oraz wyrażenia przez Sejm zgody na areszt tymczasowy – powiedział Zbigniew Ziobro. Dodał, że Tusk „ma powody do zemsty”.
Według byłego ministra sprawiedliwości Donald Tusk mści się za postępowania, które toczyły się przeciwko politykom Platformy Obywatelskiej m.in. Sławomirowi Nowakowi, Romanowi Giertychowi czy Tomaszowi Grodzkiemu.
— Donald Tusk otoczony jest ludźmi, o których można śmiało powiedzieć, używając języka potocznego, że są złodziejami – mówił Ziobro.
Powiedział, że sam Donald Tusk mógł być zamieszany w proceder korupcyjny Sławomira Nowaka, jednak nie było na to wystarczających dowodów.
— Można powiedzieć, że pewien paradoks sprawił, że znalazłem się w Budapeszcie za sprawą zaplanowanej przez organizatorów dużej konferencji poświęconej praworządności w kontekście Unii Europejskiej. Właśnie wtedy, kiedy mówiliśmy tu o praworządności, dowiedziałem się, że jest w stosunku do mnie kierowany wniosek o uchylenie immunitetu, który wskazuje, że Donald Tusk jest konsekwentny w swoich zapowiedziach. Postanowił instrumentalnie wykorzystywać i prawo i prokuraturę, by rozprawić się z opozycją – stwierdził Ziobro.
Źródło: Dziennik