Zaskakujące słowa Kosiniaka-Kamysza o Nawrockim

Władysław Kosiniak-Kamysz skomentował przemówienie Karola Nawrockiego wygłoszone zaraz po jego zaprzysiężeniu na prezydenta.

Dziś w Warszawie odbyły się uroczystości związane z objęciem urzędu przez nowego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – Karola Nawrockiego, który w czerwcu zwyciężył w drugiej turze wyborów z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim.

Uroczystości rozpoczęły się o godzinie 10.00 w gmachu Sejmu. To właśnie tam Marszałek Sejmu otworzył wspólne posiedzenie Sejmu i Senatu – Zgromadzenie Narodowe. Karol Nawrocki złożył przysięgę, obejmując urząd Prezydenta RP. Następnie nowa głowa państwa wygłosiła swoje expose.

— Obejmując z woli Narodu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji, będę strzegł niezłomnie godności Narodu, niepodległości i bezpieczeństwa Państwa, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem. Tak mi dopomóż Bóg” – brzmiała wygłoszona przysięga przez Karola Nawrockiego.

Władysław Kosiniak-Kamysz o przemówieniu Nawrockiego

Wicepremier oraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z mediami skomentował inauguracyjne wystąpienie Karola Nawrockiego. W środę Nawrocki złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym, oficjalnie obejmując stanowisko prezydenta RP. Odnosząc się do pytań dziennikarzy, Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że „prezydent został najprawdopodobniej wprowadzony w błąd, gdyż kluczowe inwestycje rozpoczęły się dopiero za obecnej kadencji rządu”.

– Wczoraj przełomowa ustawa podpisana jeszcze przez prezydenta Dudę (…) o strategicznych i kluczowych inwestycjach w Wojsku Polskim i przemyśle zbrojeniowym. Fundusze europejskie odblokowane, pierwszy raz pieniądze przeznaczone z KPO na Fundusz Bezpieczeństwa i Obronności. Sprawy związane z fabryką amunicji, której nie było, a za naszych rządów powstaje – wymieniał wicepremier. Stwierdził przy tym, że „jest zdziwiony jednak miażdżącą krytyką dziesięciu lat prezydentury Andrzeja Dudy ze strony prezydenta Nawrockiego „, a także ośmiu lat rządów PiS-u. – Przecież oni rządzili – dodał.

Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do słów prezydenta o tym, że Polska „nie może już być gospodarstwem pomocniczym naszych zachodnich sąsiadów czy całej Unii Europejskiej” stwierdził, że „my na pewno tak się nie czujemy jako Polacy”.

– Na pewno to, co my robimy, nie jest gospodarstwem pomocniczym, tylko byciem awangardą europejską. Przewodzimy w wielu kwestiach, choćby bezpieczeństwa granicy (…), ale też inwestycji i wzrostu gospodarczego – mówił.

Minister obrony narodowej podkreślił, że rząd zamierza z życzliwością wyjaśniać prezydentowi wszelkie nieścisłości. Jednocześnie wyraził swoje niezadowolenie z faktu, że w orędziu zabrakło odniesień do problemów polskiej wsi, rolnictwa oraz produkcji krajowej żywności. – Te kwestie będziemy starali się uzupełnić – zaznaczył.

Źródło: Radio Zet