Wraca sprawa Barbary Skrzypek. Padła ważna informacja

Barbara Skrzypek zmarła w marcu bieżącego roku. Sprawa śmierci wieloletniej współpracowniczki Jarosława Kaczyńskiego odbiła się głębokim echem w mediach. Teraz na ten temat pojawiły się nowe informacje.

Barbara Skrzypek przez wiele lat była związana z partią Jarosława Kaczyńskiego. W PiS pełniła funkcję szefowej kancelarii oraz dyrektora biura prezydialnego partii. Była także pełnomocniczką Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego. W 2020 r. przeszła na emeryturę.

Skrzypek nie należała do grona osób związanych z PiS, którzy w opinii publicznej cieszyli się rozpoznawalnością. Siedem lat temu w tygodniku „Wprost” została umieszczona na 41. miejscu w rankingu 50 najbardziej wpływowych Polek i Polaków. Jednocześnie uznano ją za „najbardziej tajemniczą i zarazem jedną z najważniejszych kobiet w polskiej polityce”.

Wieloletnia współpracowniczka Jarosława Kaczyńskiego w marcu bieżącego roku była przesłuchiwana w charakterze świadka w związku z prowadzonym śledztwem na temat „dwóch wież” i spółki Srebna. Chodzi o planowane budowy dwóch wieżowców przez wymienioną spółkę, powiązaną z Prawem i Sprawiedliwością.

Niedługo po tych czynnościach – w sobotę 15 marca media obiegła informacja o śmie*** kobiety. Z kolei we wtorek 18 marca Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga poinformowała, że przyczyną nagłej śmie*** Barbary Skrzypek była niewydolność krążenia w przebiegu bardzo rozległego zawału tylnej ściany serca”.

Barbara Skrzypek — nowe informacje

Z informacji podanych we wtorek przez media wynika, że biegli nie wykryli toksycznych substancji w organizmie Barbary Skrzypek. Opinia trafiła do prokuratury, która w najbliższych tygodniach ma zdecydować o dalszych krokach w śledztwie – wynika z informacji przekazanych przez RMF24.

W tej sytuacji prokurator ma przeanalizować cały zgromadzony w postępowaniu materiał. Co dalej? Śledczy mogą zlecić przeprowadzenie kolejnych dowodów lub zakończyć postępowanie, w tym rozważyć umorzenie. Według ustaleń RMF24, decyzja może zapaść w ciągu kilku tygodni.

Źródło: Wirtualna Polska