To Trump powiedział Nawrockiemu. Sensacyjne słowa
Karol Nawrocki niespełna dwa tygodnie przed pierwszą turą wyborów prezydenckich odwiedził Stany Zjednoczone. Kandydat na urząd prezydenta Polski pojawił się w Białym Domu, gdzie wziął udział w uroczystościach z okazji Narodowego Dnia Modlitwy. Polityk spotkał się również z przywódcą Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem. Nawrocki zdradził w rozmowie z mediami, co miał mu powiedzieć Donald Trump.
Wybory prezydenckie odbędą się już 18 maja. To wówczas w ramach przeprowadzonej pierwszej tury Polacy udadzą się do lokali wyborczych, aby oddać swój głos na jednego z trzynastu zgłoszonych kandydatów na urząd prezydenta.
Gdyby w pierwszej turze nie doszło do rozstrzygnięcia, to na 1 czerwca została przewidziana druga tura, w której zmierzą się ze sobą dwaj kandydaci z największym poparciem z 18 maja. Z ostatnich sondaży wynika, że największe szanse mają prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki.
Kampania nabrała rozpędu pod koniec pierwsze połowy kwietnia. Wówczas to w miejscowości Końskie w województwie świętokrzyskim odbyły się dwie debaty, które cieszyły się sporym zainteresowaniem ze strony Polaków. Jednak na samych debatach kandydaci nie poprzestają. W majowy drugi weekend pretendujący na urząd prezydenta Polski Karol Nawrocki odwiedził Stany Zjednoczone. W Białym Domu spotkał się z prezydentem Donaldem Trumpem.
Karol Nawrocki i Donald Trump – co powiedział prezesowi IPN amerykański przywódca?
W wywiadzie dla telewizji Republika Nawrocki mówił, że podczas rozmowy z Trumpem poruszyli temat tegorocznych wyborów prezydenckich w Polsce. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej stwierdził, że Trump powiedział mu „you will win” („wygrasz”).
– Odczytałem to jako rodzaj życzenia mi sukcesu – relacjonował kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość. Powiedział też, że rozmowa dotyczyła prezydenta Andrzeja Dudy i jego przyjaźni z Trumpem.
— Widać, że ta relacja, z tej rozmowy to wybrzmiewało, że ta relacja jest ważna dla prezydenta Trumpa – mówił.
Źródło: Gazeta Prawna