To oficjalne. Sensacyjna dymisja w rządzie

Dymisja w rządzie Donalda Tuska. W środę o swojej decyzji na konferencji prasowej poinformował Michał Kołodziejczak, który do tej pory pełnił obowiązki wiceministra rolnictwa. Wcześniej lider AgroUnii opublikował treść listu otwartego do ministra Czesława Siekierskiego.

Michał Kołodziejczak opuszcza resort rolnictwa, w którym znajdował się od końca 2023 r. Przyczyną jego decyzji mają być złe relacje z ministrem rolnictwa — Czesławem Siekierskim.

W mediach krążą spekulacje, że ruch ze strony Kołodziejczaka, może mieć charakter wyprzedzający. Niedawno na temat polityka było głośno w związku z informacjami na temat jego związków z Collegium Humanum.

Przed dzisiejszą konferencją prasową Kołodziejczak opublikował wpis z załączonym listem otwartym do ministra rolnictwa Czesława Siekierskiego.

— W Ministerstwie Rolnictwa jedynym hegemonem jest biurokracja, a brak wizji i planu nikogo już nie dziwi. Na 10:00 zorganizowałem konferencje prasową, na którą zapraszam dziennikarzy, konferencja odbędzie się na  dziedzińcu Ministerstwa Rolnictwa – informował polityk.

Michał Kołodziejczak odchodzi

— Polska wieś i rolnictwo przechodzą gwałtowną zmianę, która w Polsce poza wielkimi miastami wywołuje wiele lęków, frustracji, a nawet gniewu. Przystosowanie się do nowej sytuacji i wyzwań z nią związanych nie jest dla nas rolników łatwe. Nadal nie funkcjonuje atrakcyjny wizerunek rolnika, co pokazała ostatnia kampania prezydencka – napisał Kołodziejczak w liście otwartym do ministra rolnictwa Czesława Siekierskiego.

– Wysiłki, które podjęliśmy wraz z Donaldem Tuskiem w kampanijnym boju w 2023 roku, pokazały, że rolnik i przedstawiciel wielkomiejskiej Polski razem potrafią współdziałać dla dobra kraju. Okazało się to wielkim sukcesem – podkreśla dalszej części.

Według Michała Kołodziejczaka, wspólny sukces nie doczekał się kontynuacji w ostatnich wyborach prezydenckich, a „kampanijne działania PSL okazały się płonne”.

– Rolnicy odwrócili się, gdyż nie została skierowana do nich żadna oferta. (…) Z braku klarownej oferty po naszej stronie wybrali propozycję prawicy, która ma na celu jedynie uśmierzenie lęku Polskiej Wsi przed zmianami i zagwarantowanie, że nie będzie musiała już mierzyć się z wyzwaniami cywilizacyjnym – napisał lider AgroUnii.

– Zawsze wierzyłem – i to pomimo ewidentnych słabości, które dostrzegłem w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi – i nadal wierzę, że polskie rolnictwo da się lepiej zorganizować za te same, a nawet mniejsze pieniądze – zaznacza Kołodziejczak.

– Pana (ministra – przyp. red.) zarzuty pod moim adresem przemilczę. To one wystawiają Panu niezbyt dobre świadectwo jako przełożonemu i szefowi. Przykry jest też fakt, że dał się pan bezrefleksyjnie 'zespinować’ prawicy – napisał polityk.

Źródło: RMF FM