Tak policja potraktowała „babcię Kasię”. Jest nagranie

Dziś w Warszawie odbyły się dwie manifestacje. Jedna z nich i jednocześnie największa dotyczyła sprzeciwu wobec imigracji. Na miejscu znalazła się kontrowersyjna aktywistka – Katarzyna Augustynek, która jest znana bardziej pod pseudonimem „babcia Kasia”.

W całej Polsce Konfederacja zorganizowała manifestacje pod hasłem „Stop imigracji”. W Warszawie odbywa się również kontrmanifestacja. W trakcie wydarzenia nie zabrakło kontrowersji.

Do sieci trafiły między innymi nagrania z Katarzyną Augustynek. Z relacji mediów wynik, że kobieta miała próbować dostać się do prawicowej manifestacji na co nie pozwalała jej policja.  Na tym jednak się nie skończyło.

W pewnym momencie babcia Kasia znów zbliżyła się do organizatorów manifestacji. W tej sytuacji niezwłocznie musiała interweniować policja.

– Awantura za awanturą na Marszu Konfederacji w Warszawie. Babcia Kasia znów zbliżyła się do organizatorów, wcześniej uczestniczy manifestacji „stop fasz***tom”. Ogromne emocje Po obu stronach. Policja ledwo ogarnia sytuację – relacjonował dziennikarz RMF FM Michał Radkowski za pośrednictwem swojego konta na portalu społecznościowym X.

Dziennikarz zamieścił także nagranie z momentu, kiedy funkcjonariusze postanowili wynieść kontrowersyjną aktywistkę.

Z dalszej relacji wynika, że w trakcie manifestacji dochodziło do bardzo niebezpiecznych sytuacji.

— Prowokacja- krzyczą uczestnicy zgromadzenia przeciwników przyjmowaniu migrantów w centrum Warszawy, po tym, jak przeciwnicy tej manifestacji przyszli z transaprentem „migranci mile widziani”. Policja z trudem oddziela obie grupy – relacjonował reporter RMF FM.

Babcia Kasia to lewicowa aktywistka, która sporą popularność zyskała za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Kobieta nie ukrywa zdecydowanego braku sympatii do partii Jarosława Kaczyńskiego, co wielokrotnie wyrażała w przestrzeni publicznej.

Źródło: Wirtualna Polska, media społecznościowe