Szokujące informacje ws. Hołowni. Były marszałek przerwa milczenie

Szymon Hołownia po wyborach zdecydowanie obniżył swoją aktywność publiczną. Teraz na jego temat wypowiedział się dziennikarz Jacek Nizinkiewicz z Rzeczpospolitej, który w swoim tekście stwierdził, że były marszałek ma zmagać się z depresją. Prędko na tekst dziennikarza zareagował były lider Polski 2050.

Jacek Nizinkiewicz za pośrednictwem mediów społecznościowych opublikował w swój tekst, w którym poinformował opinie publiczną o rzekomej depresji, że którą ma się mierzyć były marszałek Sejmu Szymon Hołownia.

Dziennikarz powołał się przy tym na „niezależne źródła”, że których miał się dowiedzieć, że walka Hołowni z chorobą ma trwać od miesięcy, co wpłynęło na jego zniknięcie z widoku publicznego.

— Szymon Hołownia od miesięcy zmaga się z depresją. Z kilku niezależnych źródeł wiadomo, że od miesięcy leczy się, stąd też jego ograniczona obecność medialna i publiczna. Depresja to nie wstyd, tylko choroba, która może dotknąć każdego z nas – napisał Jacek Nizinkiewicz na swoim koncie na portalu X.

Prędko milczenie na ten temat postanowił przerwać Szymon Hołownia, który za pośrednictwem mediów społecznościowych postanowił odnieść się do informacji podanych przez Nizinkiewicza. W opublikowanym oświadczeniu buły marszałek zaręczył temu, że walczy z depresją.

Szymon Hołownia przecina spekulacje

— (…) Jacku, postąpiłeś podle. Oby, wszyscy ci, którzy w Międzynarodowym Dniu Walki z Depresją, odważają się wyjść z kręgu cierpienia, szukają swojej nadziei, NIGDY dla NIKOGO nie stali się przedmiotem politycznej gry, towarem, przypadkiem do kazania, tekstu czy ploteczek (…) Niech to wszystko będzie dla Ciebie, Jacku, lekcją, którą wyniesiesz z tego dnia. Choroba to nie towar, choremu się towarzyszy, nie plotkuje o nim. – napisał Szymon Hołownia na X.

W dalszej części swojego wpisu były lider Polski 2050 zaprzeczył informacji o jego depresji. Jednocześnie przyznał, że wzmaga się z innymi problemami, które mimo wszystko zachowuje dla siebie.

— I nie, nie choruję na depresję, zmagam się z innymi wyzwaniami. Jestem na dobrej drodze, leki działają, odzyskuję siły. Chcę wierzyć, że zamiast zdzierać ze mnie bandaże i pokazywać je tłumom, będziesz odtąd raczej tymi samymi rękami trzymał za mnie kciuki – napisał Hołownia.

 

Źródło: media społecznościowe