Szokująca decyzja Bodnara ws. wyborów

Adam Bodnar za pośrednictwem swojego konta na portalu społecznościowym X poinformował o wystawieniu do Sądu Najwyższego w sprawie o przeprowadzenie oględzin kart do głosowania w prawie 1472 komisjach.

Wybory prezydenckie odbyły się 18 maja (pierwsza tura) i 1 czerwca (druga tura). W trakcie pierwszej wyborczej niedzieli Polacy mogli dokonać wyboru spośród 13-stu zgłoszonych kandydatów.

Byli nimi: Karol Nawrocki, Rafał Trzaskowski, Sławomir Mentzen, Grzegorz Braun, Szymon Hołownia Adrian Zandberg, Magdalena Biejat, Marek Jakubiak, Joanna Senyszyn, Artur Bartoszewski, Maciej Maciak, Marek Woch i Krzysztof Stanowski.

Pierwsza tura zakończyła się wygraną Rafała Trzaskowskiego, który zdobył 31.36 proc. głosów. Drugi był Karol Nawrocki – 29.54 proc. Podium zamknął Sławomir Mentzen z Konfederacji — 14.81 proc. Za nim uplasował się niespodziewanie Grzegorz Braun – 6.34 proc., Szymon Hołownia – 4.99 proc., Adrian Zandberg 4.86 proc. i Magdalena Biejat – 4.23 proc. Pozostali kandydaci uzyskali wynik w okolicach 1 proc.

W drugiej turze zmierzyli się ze sobą Karol Nawrocki i Rafał Trzaskowski. Ostatecznie zwyciężył prezes Instytutu Pamięci Narodowej z wynikiem 50.89 proc. Z kolei prezydent Warszawy otrzymał 49.11 proc. głosów. Po ogłoszeniu wyników wyborów prędko pojawiły się zarzuty w sprawie nieprawidłowości mających miejsce w procesie wyborczym.

Adam Bodnar ws. wniosku do SN

Adam Bodnar za pośrednictwem swojego konta na portalu społecznościowym X poinformował o wystawieniu do Sądu Najwyższego w sprawie o przeprowadzenie oględzin kart do głosowania w prawie 1472 komisjach.

– W odpowiedzi na przekazane przez Sąd Najwyższy protesty wyborcze przekazałem dziś kolejne stanowiska Prokuratora Generalnego. Dwa z nich dotyczą protestów złożonych przez Krzysztofa Kontka oraz Joannę Staniszkis. Zostały one przekazane przez Sąd Najwyższy Prokuratorowi Generalnemu w dniu 23 czerwca 2025 r. celem zajęcia stanowiska w terminie dwóch dni, a więc do końca dnia 25 czerwca 2025 – czytamy.

— Oba protesty zostały formalnie uznane przez Sąd Najwyższy za protesty wyborcze. Autorzy protestów załączyli materiały świadczące o możliwych nieprawidłowościach w procesie liczenia głosów. Ich zarzuty oparto na naukowo weryfikowalnej metodzie – napisał Adam Bodnar.

– Z uwagi na treść protestów wystąpiłem do SN z wnioskami o przeprowadzenie oględzin kart do głosowania w 1472 Obwodowych Komisjach Wyborczych – dodał szef resortu sprawiedliwości.

– Stanowisko Prokuratora Generalnego w sprawie protestu Krzysztofa Kontka wpłynęło do Sądu Najwyższego dziś o godz. 14:05, natomiast stanowisko dotyczące protestu Joanny Staniszkis – o godz. 15:19. Ponadto – prowadzonych jest już nie 6, a 8 śledztw Prokuratur Okręgowych w sprawie nieprawidłowości wyborczych – napisał polityk.

 

Źródło: Media Społecznościowe