Szefowa KRS boleśnie o Żurku. Zaskakujące słowa

Szefowa KRS — Dagmara Pawełczyk-Woicka za pośrednictwem mediów społecznościowych odniosła się krótko do słów ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka z rozmowy z Krzysztofem Stanowskim na Kanale Zero.

— Gwiazda prawniczej myśli: ” Jeśli w   sprawie Foki wyjdzie, że Koń jest winny, to Konia będzie można skazać”. Trudno mi jest zapomnieć sesje z tym Mędrcem. Raz w tygodniu po 1,5 h przez 8 miesięcy. Trzeba naprawdę dobrej terapii. Dziękuję Bogu, że nie jest już sędzią a jedynie ministrem – napisała szefowa Krajowej Rady Sądownictwa Dagmara Pawełczyk-Woicka.

Waldemar Żurek u Krzysztofa Stanowskiego

Prezes Krajowej Rady Sądownictwa miała na myśli słowa ministra sprawiedliwości, które padły w trakcie jego rozmowy z Krzysztofem Stanowskim na Kanale Zero.

– Gdyby ktoś panu chciał powiedzieć, że kierowca bardzo bogatej osoby, bardzo wpływowej osoby, robił milionowe operacje bez wiedzy tego swojego przełożonego szefa i tak naprawdę to ten szef to wkręcony został niechcący w całą aferę, bo wszystkim kręcił jego kierowca, to pan dałby temu wiarę? — zapytał Krzysztof Stanowski.

— Nie wiem do czego pan pije — odparł Żurek.

– Kierowca Romana Giertycha, pseudonim „Foka”. Zna pan sytuację? — dopytywał dziennikarz.

– Zna Pan sytuację tego, że pracownica CBA buchnęła ileś milionów i ponoć szefowie nie wiedzieli? — odpowiedział Żurek pytaniem na pytanie.

— Pan jest naprawdę uroczym człowiekiem, ale zaraz dojdę do wniosku, że pan ze mnie robi idiotę — powiedział dziennikarz, posługując się później przyniesioną przez ministra maskotką jeża.

– Jeśli mamy tutaj -to jest akurat jeż, ale powiedzmy, że jest to foka akurat – i ta foka pracuje dla wielkiego swojego szefa, tak, wozi jego dzieci, wozi go na spotkania, i nagle robi 20 milionów złotych na jakichś działkach, które są powiązane z Ryszardem Krause, dla którego pracuje ów wielki przełożony Giertych i my teraz będziemy mówić, że ta foka to zrobiła to potajemnie przed Giertychem to pan może powiedzieć: „Wszystko jest możliwe nie takie sytuacje miały miejsce w historii świata”. A ja powiem, kurczę, wydaje mi się to dziwne— podkreślił Stanowski.

— To się stało, kiedy nie byłem prokuratorem generalnym, ministrem — wskazał minister, później dopytując, czy sprawa jest zakończona, czy też nie.

– Pan foka jest ciągle oskarżony, tylko pan koń nie jest — odparł dziennikarz.

– Minister Ziobro tak miał że wracał do spraw zakończonych. Ja powiem tak: jeżeli w sprawie foki wyjdzie, że koń jest winny, to są instytucje prawne, które pozwalają wznowić wszystkie procesy, ale musimy mieć na to dowody. Bo wie pan, były już takie czasy, że ktoś mówił: „Już nikt nie będzie pozbawiony życia, ja mam gwoździa na jednego człowieka” i był taki człowiek, który zanim zapadły wyroki, zanim przeprowadzono wszystkie dowody, on już wiedział, kto jest winny. Nieważne, czy miał rację, czy nie miał racji, więc opierajmy się na tym, że młyny sprawiedliwości mielą powoli — stwierdził szef MS.

Źródło: Media Społecznościowe, wpolityce.pl