Subwencja PiS i decyzja PKW. Ważne słowa Morawieckiego

Media żyją od wczoraj decyzją PKW w sprawie sprawozdania finansowego komitetu Prawa i Sprawiedliwości. Prędko głos w tej sprawie zabrał za pośrednictwem mediów społecznościowych były premier rządu Zjednoczonej Prawicy Mateusz Morawiecki.

Były premier zapowiedział samodzielnego zbieranie funduszy na kampanię.

Tym tematem żyją media od dłuższego czasu. W czwartek PKW ogłosiła swoją decyzję w kwestii sprawozdania finansowego komitetu Prawa i Sprawiedliwości.

— Skutki są takie, że PiS jako partia polityczna uzyskała największą liczbę mandatów i dotacja dla komitetu wynosiłaby przeszło 38 mln zł, ale na skutek przekroczenia powyżej 1 proc. (tu chodzi o wspomniane 3,6 mln zł zakwestionowane przez PKW), to ta dotacja będzie umniejszona o 10 mln zł, czyli będzie wynosiła 28 mln — powiedział podczas konferencji prasowej Sylwester Marciniak, przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej.

Dziennikarze w czwartek przed siedzibą PKW pytali także o to, czy straty finansowe PiS mogą wynieść nawet 50 mln zł. Odpowiedź brzmiała, że tak.

— Można liczyć, że jest to kwota zbliżona do tego, bo obniżenie rocznej subwencji o kwotę ponad 10 mln w ciągu całej kadencji plus odliczenie dotacji podmiotowej daje mniej więcej taką właśnie kwotę.

Media wskazują jeszcze uwagę na to, że partia Jarosława Kaczyńskiego może stracić jeszcze więcej pieniędzy. Chodzi o sprawozdanie roczne Prawa i Sprawiedliwości, które także może zostać odrzucone. W tej sytuacji PiS straciłoby subwencję z budżetu na trzy lata.

O odwołaniu od tej decyzji poinformował Mariusz Błaszczak. — Będziemy się odwoływać od tej decyzji, będziemy składać skargę do Sądu Najwyższego – oświadczył.

Mateusz Morawiecki o decyzji PKW

Głos w sprawie decyzji Państwowej Komisji Wyborczej zabrał były szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki.

— Decyzja PKW ws. sprawozdania finansowego PiS jest haniebna. Wpisuje się w rozgrywkę polityczną obecnej władzy, której celem jest zemsta i marginalizacja opozycji – napisał Morawiecki za pośrednictwem mediów społecznościowych.

— Chodzi rzecz jasna o przyszłoroczne wybory prezydenckie. Obecna władza chce nas osłabić, bo obawia się przegranej. Przecież wszyscy pamiętają, że w 2023 roku Platforma Obywatelska wcale nie wygrała wyborów, przegrała je o ponad milion głosów – czytamy.

— Nie możesz ich pokonać? To ich zlikwiduj. Nie możemy na to pozwolić, całe nasze środowisko musi się zjednoczyć w obliczu tego ataku! Nie godzimy się z tą decyzją i wstąpimy na drogę sądową. Przeciwstawiamy się próbom zniszczenia polskiej demokracji. Będziemy o nią walczyć, samodzielnie zbierając fundusze na kampanię! Nie dla monopolu na władzę w Polsce! – napisał były premier za pośrednictwem swojego konta na portalu społecznościowym „X”.

 

Źródło: Media Społecznościowe, Onet, wp