Stanowski odpowiada Giertychowi. Bolesna kontra

Krzysztof Stanowski i Roman Giertych starli się na portalu społecznościowym X. Wszystko zaczęło się od wpisu właściciela popularnego Kanału Zero, który zamieścił nadesłane mu zdjęcie z jego plakatem wyborczym.

Wybory prezydenckie odbędą się już za niespełna miesiąc. Pierwsza tura zostanie przeprowadzona 18 maja. Aby zostać prezydentem kandydat z największą ilością otrzymanych głosów musi ich uzyskać więcej niż 50 proc. Jeżeli do tego nie dojdzie, to do ostatecznego rozstrzygnięcia dojdzie 1 czerwca między dwójką kandydatów z największą ilością głosów Polaków.

Jednym z kandydatów jest Krzysztof Jakub Stanowski — właściciel Kanału Zero. Dziennikarzowi jednak nie zależy na wygranej. Nie ukrywa, że nie chcę wygrać tych wyborów. Jego głównym celem jest pokazanie kulis kampanii wyborczej od środka, demaskowanie mechanizmów politycznych i satyryczne komentowanie polskiej sceny politycznej.

Świadczy o tym choćby jeden z jego najnowszych wpisów na portalu X, gdzie opublikował zdjęcie, na którym prawdopodobnie jeden z jego sympatyków zawiesił jego plakat wyborczy.

— Podesłano mi takie zdjęcie. Drodzy Państwo, bardzo dziękuję! Ale niezmiennie apeluje: wprowadźmy ustawę antyryjową. Dość ryjów polityków w przestrzeni publicznej – napisał Stanowski.

Krzysztof Stanowski kontra Giertych

Na wpis dziennikarza odpowiedział poseł Roman Giertych. Dla obu panów nie była to pierwsza wymiana „uprzejmości” w mediach społecznościowych.

— Dobra wiadomość! Czyli kiedy zamknięcie pana kanału? – pytał Giertych.

— Kiedy afera Polnordu zostanie uczciwie rozliczona – odparł Stanowski.

— Sprawy tych, którzy ją wymyślili trwają, ale doprowadzę je do końca. Winni fałszywych oskarżeń zostaną ukarani (tak jak przedwczoraj Świeczkowski). Tak więc trzymam Pana za słowo i dam znać kiedy to się skończy. A przy okazji: Wesołych Świąt! – napisał Giertych, któremu z kolei Stanowski życzył spokojnych Świąt Wielkanocnych.

Źródło: Media Społecznościowe, wpolityce.pl