Stanowski nie wytrzymał. Odpowiada Giertychowi

Wybory prezydenckie odbyły się na początku bieżącego miesiąca. Jednak niedługo po ogłoszeniu wyników pojawiły się pierwsze zarzuty w sprawie nieprawidłowości w toku procesu wyborczego. Głośno na ten temat zabiera głos za pośrednictwem mediów społecznościowych Roman Giertych z Platformy Obywatelskiej. Na jeden z jego wpisów w tej sprawie postanowił odpowiedzieć Krzysztof Stanowski.

Wybory prezydenckie już za nami. Nowym prezydentem Polski będzie kandydat obywatelski popierany przez Prawo i Sprawiedliwość — Karol Nawrocki, który pokonał Rafała Trzaskowskiego w stosunku 50.89 proc. do 49.11 proc.

Jednak wokół wyników wyborów narosło wiele poważnych zarzutów, które dotyczą przede wszystkim procesu wyborczego. Aktywnie na ten temat w mediach społecznościowych wypowiada się m.in. Roman Giertych z Platformy Obywatelskiej. W jednym ze swoich wpisów parlamentarzysta napisał:

— Jeżeli w przeliczeniu głosów wyjdzie, że fałszowanie miało charakter systemowy, to wybory muszą być unieważnione bez względu na to, czy matematycznie wygra Trzaskowski. Zarzuty są bowiem w większości protestów, w których obywatele podpisali się na przygotowanym moim wzorcu, przede wszystkim do oszustwa losowania przy składach OKW – czytamy.

– Przeliczenie jest tylko środkiem dowodowym, który ma wskazać, że te składy złożone z sojuszników KN miały wpływ na wynik. Jeżeli taki związek zostanie udowodniony na przykładzie setek komisji i tysięcy głosów, to wybory muszą być unieważnione i przeprowadzone od początku. Jeśli nie, to zaprzysięgniemy K. Nawrockiego – napisał Roman Giertych.

Wybory prezydenckie: Krzysztof Stanowski odpowiada Romanowi Giertychowi

Na powyższy wpis Romana Giertycha postanowił odpowiedzieć Krzysztof Stanowski w dość kpiącym tonie.

— Ja to w ogóle uważam, że żeby było sprawiedliwie to powinniśmy te wybory powtórzyć z powtórzoną dokładnie kampanią wyborczą. Każdy robi to samo, każdy mówi to samo, kto złamie zasady – odpada. Nawrocki nosi pralkę i bierze snusa, Trzaskowski wyciąga ogórki, nielegalnie opłacane spoty, Biejat zabiera flagę LGBT, rozpierducha w Końskich, ja dogaduję Schnepfowej. Jedziemy! – napisał dziennikarz.

Źródło: Media Społecznościowe