Sensacyjny ruch Nawrockiego. Nikt się nie spodziewał

Karol Nawrocki rzucił bardzo mocną propozycję dzień po debacie prezydenckiej w TVP. Kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość zaproponował testy na narkotyki w finale kampanii prezydenckiej.

W przeddzień drugiej tury wyborów prezydenckich, zaplanowanej na 1 czerwca 2025 roku, Karol Nawrocki, kandydat Prawa i Sprawiedliwości, wywołał burzę, proponując Rafałowi Trzaskowskiemu, kandydatowi Koalicji Obywatelskiej, wspólne poddanie się testom na obecność narkotyków.

Wypowiedź padła 24 maja w porannej audycji RMF FM, jako reakcja na spekulacje wokół gestu Nawrockiego podczas debaty telewizyjnej. Propozycja ta zaostrzyła i tak napiBALLERINA intensywną kampanię, rzucając nowe światło na rywalizację obu kandydatów.

Kontrowersje rozpoczęły się podczas czwartkowej debaty prezydenckiej, transmitowanej przez TVP, TVN24 i Polsat News. Nawrocki wykonał gest, który wzbudził podejrzenia – włożył coś do ust, zasłaniając twarz ręką. Po debacie wyjaśnił, że była to saszetka nikotynowa, określona przez niego jako „guma”. Jednak szef jego sztabu, Paweł Szefernaker, stwierdził na platformie X, że chodziło o snus – wyrób tytoniowy.

W odpowiedzi na medialną wrzawę Nawrocki zaproponował testy toksykologiczne. „Opinia publiczna ma prawo wiedzieć, jaki jest nasz stan zdrowia i jakie substancje są w naszych organizmach. Zapraszam Rafała Trzaskowskiego na testy na obecność narkotyków” – powiedział w RMF FM.

Dodał, że jest gotów zbadać się wraz ze swoim sztabem, wskazując także współpracowników Trzaskowskiego, takich jak Sławomir Nitras i Cezary Tomczyk. Propozycja miała rozwiać wątpliwości, ale została odebrana jako próba zaostrzenia ataków na kontrkandydata.

Karol Nawrocki i jego propozycja

Rafał Trzaskowski odrzucił propozycję, unikając bezpośredniego komentarza. Podczas spotkania z seniorami w Ciechocinku stwierdził:

„Zapytajcie pana Karola, co on wczoraj robił. Niech się tłumaczy”. Ironizował, że jego energia pochodzi od wyborców, a nie z podejrzanych substancji. Sztab Trzaskowskiego, na czele z Wiolettą Paprocką, skoncentrował się na budowaniu poparcia wśród wyborców innych kandydatów, takich jak Sławomir Mentzen, zamiast wdawać się w polemikę z Nawrockim.

Źródło: Media Społecznościowe, RMF FM