Sensacyjne wieści ws. rządu. Niebywałe
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz według doniesień medialnych nie może być pewna utrzymania swojego stanowiska. Nowe informacje w tej sprawie przekazał portal „Niezależna” opierający się na słowach anonimowego informatora.
W ostatni piątek media nagłośniły przypadki dotyczące kontrowersyjnych wydatków przedsiębiorców ze środków pochodzących z Krajowego Planu Odbudowy – KPO. W tej sytuacji Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła czynności sprawdzające w związku z nieprawidłowościami.
Głos na ten temat zabrała także minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
— Można nie robić nic – taką ścieżkę wybrał PiS blokując przez 2 lata KPO. A można wziąć byka za rogi i podjąć się realizacji w 2 lata największego projektu rozwojowego dla Polski. I tak zrobiliśmy my – napisała Minister Funduszy i Polityki Regionalnej.
– Podpisaliśmy w półtora roku ponad 824 tys. umów. I owszem, przy tak ogromnej skali inwestycji mogą niestety zdarzyć się nietrafione umowy. Wówczas trzeba natychmiast zadziałać – kontrolnie i naprawczo. I takie działania zostały podjęte. Zarządzona została kontrola, odwołałam (2 tygodnie temu) odpowiedzialną za program szefową PARP – czytamy w początkowej części wpisu.
— Wszystko zostanie sprawdzone tak, że mysz się nie prześliźnie. Przy czym warto podkreślić, że budzący kontrowersje program to zaledwie 0.6proc KPO – dotyczy małych i średnich przedsiębiorców, którzy ucierpieli w covidzie. Cel programu jest więc słuszny – czytamy.
Z kolei w tym tygodniu Pełczyńska-Nałęcz zapowiedziała wstrzymanie wypłat środków dla branży HoReCa do czasu zbadania umów i uznania ich za zgodne z programem.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie może czuć się pewnie na stanowisku?
Afera KPO uderza mocno w rząd. W związku z tym w gronie winowajców wymieniana jest przede wszystkim minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która jest szefem resortu funduszy i polityki regionalnej.
Nowe informacje w sprawie Pełczyńskiej-Nałęcz przekazał portal „Niezależna”.
– Według mojej wiedzy minister może nie doczekać wyników kontroli pod koniec września. Jeżeli odbiór jej działań i wypowiedzi będzie skrajnie niekorzystny, są bardzo marne szanse, aby zachowała posadę. Zresztą takie ultimatum dostała właśnie od rządu. Zdecyduje też skala nadużyć, o której będziemy wiedzieli niedługo, na pewno przed wrześniem – powiedziała portalowi osoba, z kierownictwa resortu.
Źródło: Gov, Niezależna, media społecznościowe